Głos młodych "Górali" tuż przed ligą

02.03.2017
W najbliższą niedzielę w Suwałkach o pierwsze ligowe punkty w tym roku walczyć będą piłkarze bielskiego Podbeskidzia. Na ostatniej prostej trwa walka o miejsce w meczowej osiemnastce, także wśród młodzieżowców. 
tspodbeskidzie.pl

Regulamin I-ligowych rozgrywek „ułatwia” wejście do pierwszego składu młodym piłkarzom, bowiem narzuca na trenerów obowiązek desygnowania do gry jednego młodzieżowca. W Suwałkach w ową rolę wcieli się zapewne Robert Gumny, w przypadku którego nie tylko wiek, a umiejętności o tym zadecydują. Wypożyczony z Lecha Poznań 18-latek na chwilę obecną jest pewniakiem do pierwszej jedenastki. Młodzieżowców w kadrze Podbeskidzia jest jednak więcej, a do Suwałk Jan Kocian musi poza Gumnym zabrać ewentualnego zmiennika, niekoniecznie w osobie bocznego obrońcy.

O swoje miejsce w zespole, czyli wywalczenie pozycji numer „2” wśród bramkarzy podczas zimowych przygotowań starał się Sebastian Madejski, który na ostatniej prostej doznał kontuzji dłoni. W Suwałkach na ławce rezerwowych zasiądzie zatem Brazylijczyk Gustavo Busatto. – Przygotowania były bardzo ciężkie, i w Szczyrku i w Turcji bardzo dobrze popracowaliśmy i mamy nadzieje, że poskutkuje to w lidze. Jeśli chodzi o rywalizację, to Rafał jest numerem jeden i to nie zmieniło się w ogóle, natomiast ja i Gustavo walczyliśmy o pozycję drugiego bramkarza. Myślę, że kolega z zespołu wygrał ją przez to, że złapałem kontuzję, ale również dzięki temu, że jest starszy i bardziej doświadczony – klaruje Madejski, który pierwszą część sezonu spędził na wypożyczeniu w II-ligowcu z Legionowa.

Podobnie jak Madejski jesień na zasadzie transferu czasowego spędził w innym zespole Maciej Felsch. W jego przypadku było to wypożyczenie do drugiego klubu z Bielska-Białej, dokładnie rzecz ujmując do BKS-u Stal. 18-latek,, to zawodnik grający w środku pola, jako obrońca lub pomocnik. Jak młodzieżowy reprezentant Polski ocenia kończący się okres przygotowawczy? – Dużym plusem przygotowań na pewno był wyjazd na obóz do Turcji. Bardzo ułatwiło to przeprowadzenie ważnych jednostek treningowych i rozegranie kilku gier kontrolnych na dobrych boiskach. Warunki do pracy były świetne, lecz nie można pominąć kluczowego obozu w Szczyrku, gdzie skupiliśmy się nad wzmacnianiem cech motorycznych. Po powrocie z Turcji ponownie trzeba było stawić czoła grze i trenowaniu na sztucznych murawach, ale cieszy fakt, że z sparingu na sparing nasza gra wyglądała coraz lepiej. To budujące i dodaje pewności przed pierwszym meczem ligowym – mówi Felsch.


Kontrkandydatem Felscha do gry w drugiej linii w roli defensywnego pomocnika jest Szymon Szymański. Wychowanek Rekordu Bielsko-Biała podczas ostatniego sparingu z Rakowem Częstochowa grał „od deski do deski”. 20-latek czeka na debiut w pierwszym zespole Podbeskidzia, jesienią grał w IV-ligowych rezerwach – Jesteśmy po dwóch zgrupowaniach. W Szczyrku skupialiśmy się głównie nad przygotowaniem motorycznym. Później trenowaliśmy w Czechowicach-Dziedzicach na sztucznej nawierzchni, gdzie zagraliśmy kilka sparingów. W Turcji mieliśmy super warunki, boiska trawiaste dobrze przygotowane, tam odbywaliśmy już typowo piłkarskie treningi – przybliża minione tygodnie Szymański. – Myślę, że cel jest jasny – powrót do ekstraklasy i dopóki będą choćby matematyczne szanse, to będziemy walczyć do samego końca, póki co skupiamy się na najbliższym meczu w Suwałkach – dodaje.  

źródło: SportoweBeskidy.pl/własne
autor: KB

Przeczytaj również