GKS Tychy - Podbeskidzie. Zespół domowy kontra wyjazdowy

15.10.2016
Dobrze Podbeskidzie Bielsko-Biała prezentuje się na wyjazdach, natomiast GKS Tychy punktuje głównie przed własną, zazwyczaj liczną publicznością. Derbowy pojedynek wobec tego zapowiada się frapująco.
Łukasz Laskowski/Press Focus

Co ciekawego?
- Dopiero 10. pozycja w tabeli Podbeskidzia, zarazem siedem punktów straty do wicelidera z Katowic i tylko cztery „oczka” przewagi nad strefą spadkową, to pokłosie fatalnej postawy drużyny na własnym boisku – dwa remisy i cztery porażki. Zdecydowanie lepiej, najlepiej w całej stawce, bielski zespół radzi sobie na wyjazdach, gdzie wywalczył trzynaście punktów.

- GKS Tychy zgromadził o jeden punkt mniej od Podbeskidzia – 14. Dla odmiany prezentuje się zdecydowanie lepiej u siebie, gdzie zanotował trzy zwycięstwa, na wyjeździe jeszcze nie wygrał. Niska pozycja w tabeli – 13. miejsce – może spędzać sen z powiek trenerowi Kamilowi Kieresiowi.
 

- Po ostatniej porażce ze Stalą Mielec pracę stracił trener Dariusz Dźwigała oraz jego współpracownicy. Nowym szkoleniowcem Podbeskidzia został Jan Kocian, którego sztab stworzyli: Dariusz Fornalak, Vladimir Goffa oraz powracający do pracy w golkiperami Richard Zajac. Słowak we wtorek został zaprezentowany jako następca Dźwigały, w ten sam dzień spotkał się po raz pierwszy z zespołem.

 

- Zawodnikami GKS-u Tychy są dobrze znani w Bielsku-Białej Marcin Radzewicz oraz Jakub Kowalski. Pierwszy z wymienionych piłkarzem Podbeskidzia był przez pół roku w sezonie 2000/2001, natomiast Kowalski grał dla bielskiego klubu w poprzednich rozgrywkach. Jutro nie zobaczymy go na boisku, ponieważ będzie pauzował za żółte kartki. Wychowankiem tyskiego klubu jest Wojciech Szumilas, który wiosną 2015 roku na zasadzie wypożyczenia grał dla BKS-u Stal Bielsko-Biała. Przez trzy lata zawodnikiem Stali był natomiast Tomasz Boczek.

- Trener Kiereś nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Jakuba Świerczoka oraz Seweryna Gancarczyka. 

- Do Tychów wybiera się liczna grupa kibiców Podbeskidzia. Na trybunach zasiądzie blisko 400 sympatyków „Górali”.

Na kogo zwrócić uwagę?
Tomasz Górkiewicz jest wychowankiem Podbeskidzia, barw którego z przerwami bronił przez kilkanaście lat do zakończenie sezonu 2014/2015. Wystąpił w 79 meczach „Górali” na szczeblu Ekstraklasy, zdobył w nich 5 goli. 31-letni po rozstaniu się w bielskim klubem trafił do GKS-u Tychy.

Michał Janota jest jedynym zawodnikiem Podbeskidzia, z którym trener Kocian współpracował w przeszłości. Ich drogi przecięły się w Szczecinie wiosną 2015 roku. Były pomocnik holenderskich klubów – Feyenoord Rotterdam, SBV Excelsior, Go Ahead Eagles – pod Klimczokiem jeszcze nie rozwinął skrzydeł... Wystąpił w sześciu meczach, tylko w jednym od pierwszej do ostatniej minuty.

 

Przypuszczalne składy:
GKS Tychy: Florek – Górkiewicz, Boczek, Tanżyna, Mańka – Mączyński, Bukowiec, Hirskyi, Grzeszczyk, Radzewicz – Varadi

Podbeskidzie: Leszczyński – Sokołowski, Deja, Piacek, Magiera – Mikołajewski, Janota, Podgórski Chmiel, Sierpina – Demjan

Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock).

 

GKS Tychy – Podbeskidzie Bielsko-Biała – 15 października, godzina 17:45

autor: KB

Przeczytaj również