GKS Tychy - Podbeskidzie 2-2. A Krzysztof Bizacki wciąż młody...

02.02.2011
Na tle wicelidera I ligi błysnął Krzysztof Bizacki, autor obydwu bramek dla GKS-u. Z kolei w barwach Podbeskidzia kolejne trafienie zaliczył Krzysztof Zaremba, jeszcze do niedawna snajper tyszan.
38 lat skończy w tym roku Krzysztof Bizacki. Mimo to, nadal jest w stanie grać na wysokim poziomie. I to w meczach z teoretycznie dużo lepszymi zespołami. Dzisiaj rozpoczął od pewnie wykonanej "jedenastki", którą sprokurował Tomasz Górkiewicz. Kilkanaście minut przed końcem gry pokazał też, że technicznie młodsi mogą się jeszcze od niego wiele nauczyć. Lob z ostrego kąta sprawił, że Joachim Mikler musiał wyciągać piłkę z siatki. Po tym strzale było 2-2.

Wcześniej bowiem "Górale" zdobyli dwa gole. Szybko na pierwsze trafienie "Bizaka" odpowiedział Sebastian Ziajka, a chwilę po zmianie stron na listę strzelców - po asyście Damiana Chmiela - wpisał się Krzysztof Zaremba, jesienią najlepszy strzelec GKS-u. Bielszczanie okazji w tym spotkaniu mieli zresztą sporo. Sylwester Patejuk nie wykorzystał sytuacji sam na sam, Sławomir Cienciała minimalnie chybił po uderzeniu głową. Choć i tyszanie na szansach, jakie wykorzystał Bizacki, wcale nie musieli poprzestać...
źródło: Podbeskidzie Bielsko-Biała / GKS Tychy / SportSlaski.pl

Przeczytaj również