GKS Katowice, Piast, a teraz Podbeskidzie zapowiada, że chce awansu!

25.07.2010
Były tańce, śpiewy i rozmowy o Podbeskidziu. "Górale" zaprezentowali kadrę na jesień. - Jesteśmy inną drużyną niż w poprzednim sezonie i będziemy dawać kibicom dużo radości - mówią piłkarze.
Tym razem, inaczej niż dotychczas, I-ligowiec zdecydował się na zorganizowanie prezentacji Podbeskidzia w bielskiej Karczmie "Rogatej". Kompletnie nie dopisała pogoda, ale na to klub nie miał wpływu. Impreza zaczęła się od multimedialnej prezentacji, na której przedstawiono wielotorowe działania Podbeskidzia. Zapowiedziano też, że w nowym sezonie zespół będzie walczył o awans do ekstraklasy.

Dużo bardziej powściągliwy był Janusz Okrzesik, prezes klubu, który wygłosił, jak sam powiedział, "najkrótsze przemówienie prezesa", zawarte w siedmiu słowach! - Dziękuję tym, którzy nam ufają. Będzie lepiej! - zakończył "sternik" bielszczan. Natomiast prezydent Krywult skupił się raczej na kwestii budowy stadionu przy ulicy Rychlińskiego. - Na dniach dostaniemy pozwolenie na budowę i będziemy mogli rozpisać przetarg. Prace powinny się zacząć jeszcze końcem tego roku - zapowiedział. - Mamy z prezesem Okrzesikiem nieformalny zakład: czy ja szybciej zrobię stadion, czy on ekstraklasę - ujawnił prezydent, wzbudzając śmiech wśród zgromadzonych.

Czy Podbeskidzie strzeli Kolejarzowi Stróże przynajmniej trzy bramki? Typuj! >

Kibice, których z racji deszczowej pogody nie było zbyt wielu, skupili się głównie na nawiązywaniu kontaktów ze swoimi ulubieńcami. Piłkarze byli dostępni dla każdego, wszystkim chętnym wręczali karty z własnymi zdjęciami i podpisami. Jak zwykle najcieplej przywitany i najbardziej oblegany był kapitan Sławomir Cienciała. - Z moją nogą już wszystko w porządku, czuję, że trener dobrze przygotował mnie do sezonu. Myślę, że po sparingach widać, że jesteśmy inną drużyną niż w poprzednim sezonie i będziemy dawać kibicom dużo radości - zakończył optymistycznie. A wszystko, jak zwykle, zweryfikuje boisko... Już za tydzień inauguracyjny mecz w Stróżach.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również