"Gdyby w lidze były tylko Wisła i Legia byłoby dla nas wspaniale"

31.10.2011
- To, że wygraliśmy z Wisłą Kraków nie jest niespodzianką, bo my chyba nie leżymy wiślakom - twierdzi Dariusz Łatka, piłkarz Podbeskidzia, który od dziecka kibicował właśnie "Białej Gwieździe".
- Ale teraz jestem piłkarzem Podbeskidzia i zawsze będę robił wszystko, żeby wygrało. A Wiśle życzę tytułu mistrza Polski - podkreśla defensywny pomocnik. - My natomiast generalnie gramy coraz lepiej. Teraz wytrąciliśmy krakowianom wszystkie atuty, choć były też dla nas gorące chwile. Już na początku przejęliśmy inicjatywę, graliśmy piłką i udało nam się strzelić gola. Potem w defensywie nasza gra dobrze wyglądała. Podwajaliśmy, potrajaliśmy, wzajemnie sobie pomagaliśmy. I dobrze, bo gdyby dochodziło do potyczek "jeden na jeden" z Ilievem, to trudno byłoby nam je wygrać - tłumaczy Łatka.

Z kolei Sylwester Patejuk nie zgadza się na określanie go bohaterem meczu. - Cały zespół zapracował na ten sukces - mówi skrzydłowy "Górali". - Wielu chłopaków wykonało kawał czarnej roboty i wszelkie indywidualne wyróżnienia są nie na miejscu. Jeśli już, to powinno ono dotyczyć Jurka Danczika. Wiedział, gdzie się ma znaleźć, fajnie uderzył i wpadło. A moja wrzutka? Zwyczajna, mamy takie elementy opracowane - umniejsza swoje zasługi piłkarz, który zaliczył asystę przy golu.

- Staram się jak zawsze dać z siebie wszystko, niezależnie, czy to boisko klasy A, czy Wisły. My nie boimy się takich drużyn jak krakowianie. Pasują nam, bo grają piłką, a my też potrafimy wykreować ciekawe sytuacje i dobrze grać - kończy Patejuk.
źródło: Sport

Przeczytaj również