GAF - AZS 2-2. Potrzebowali zwycięstwa... a zostali z punktem
09.02.2014
Wydarzenie
Druga połowa spotkania. Gliwiczanie grając w osłabieniu - po czerwonej kartce dla Macieja Mizgajskiego - byli bliscy straty gola. Michał Widuch interweniował poza linią bramkową, a piłka dostała się do jednego z zawodników gości. Ten zdecydował się na błyskawiczny strzał, a gospodarzy przed utratą gola na 2-3 uratował... Damian Wojtas, przyjmując futbolówkę na klatkę piersiową. W innym wypadku piłka wpadłaby do siatki.
Co ciekawego:
- Pierwsze trafienie dla AZS-u było dziełem Michała Olszewskiego. Zawodnicy GAF-u popełnili błąd podwójnego podania do bramkarza. Rzut wolny na szóstym metrze - Olszewski - i gol.
- Po siedmiu minutach gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania za sprawą Przemysława Dewuckiego, który na raty pokonał Jacka Burglina.
- Jeszcze w pierwszej połowie goście z Gdańska wyszli na prowadzenie, a pomógł im w tym... Tomasz Poźniak, wykorzystując błąd w ustawieniu gospodarzy.
- Druga połowa to znacznie lepsza postawa GAF-u. W dwudziestej szóstej minucie Przemysław Dewucki po raz drugi wpisał się na listę strzelców. To były jednak miłe... niemiłego początki.
- Następnie po niebezpiecznym zagraniu wślizgiem Maciej Mizgajski został wykluczony z gry. Gliwiczanie musieli sobie radzić w trójkę w polu, co znacznie ułatwiło grę gościom. Na tyle, że niemal nie schodzili z połowy zespołu z Jasnej. Gliwiczanie w czasie osłabienia zdołali odpowiedzieć... raz. Damian Wojtas - bohater wcześniejszej akcji - zmarnował sytuację "sam na sam" z Burglinem.
- Czerwoną kartkę powinien zobaczyć także Mateusz Wesserling, zachowując się niesportowo. Kiedy opuszczał pole karne GAF-u, uderzył wstającego z parkietu gracza gospodarzy. Sędzia tę sytuację zinterpretował jednak... na żółtą kartkę, co wywołało niemałe zdenerwowanie nie tylko wśród kibiców i piłkarzy z Gliwic, ale także prezesów klubu.
- Na ostatnią minutę Przemysław Dewucki wcielił się w rolę bramkarza i - naturalnie - wspierał kolegów z pola, ale i ta metoda nie przyniosła rezultatu bramkowego.
- Debiut w barwach GAF-u zanotował Tomasz Kasprzyk. Piłkarz wniósł sporo ożywienia w akcje gospodarzy, przez co od razu zaskarbił sobie sympatię miejscowych kibiców.
- Z powodu zawieszenia za czerwoną kartkę z meczu w Szczecinie dziś nie wystąpił Marcin Kiełpiński.
Druga połowa spotkania. Gliwiczanie grając w osłabieniu - po czerwonej kartce dla Macieja Mizgajskiego - byli bliscy straty gola. Michał Widuch interweniował poza linią bramkową, a piłka dostała się do jednego z zawodników gości. Ten zdecydował się na błyskawiczny strzał, a gospodarzy przed utratą gola na 2-3 uratował... Damian Wojtas, przyjmując futbolówkę na klatkę piersiową. W innym wypadku piłka wpadłaby do siatki.
Co ciekawego:
- Pierwsze trafienie dla AZS-u było dziełem Michała Olszewskiego. Zawodnicy GAF-u popełnili błąd podwójnego podania do bramkarza. Rzut wolny na szóstym metrze - Olszewski - i gol.
- Po siedmiu minutach gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania za sprawą Przemysława Dewuckiego, który na raty pokonał Jacka Burglina.
- Jeszcze w pierwszej połowie goście z Gdańska wyszli na prowadzenie, a pomógł im w tym... Tomasz Poźniak, wykorzystując błąd w ustawieniu gospodarzy.
- Druga połowa to znacznie lepsza postawa GAF-u. W dwudziestej szóstej minucie Przemysław Dewucki po raz drugi wpisał się na listę strzelców. To były jednak miłe... niemiłego początki.
- Następnie po niebezpiecznym zagraniu wślizgiem Maciej Mizgajski został wykluczony z gry. Gliwiczanie musieli sobie radzić w trójkę w polu, co znacznie ułatwiło grę gościom. Na tyle, że niemal nie schodzili z połowy zespołu z Jasnej. Gliwiczanie w czasie osłabienia zdołali odpowiedzieć... raz. Damian Wojtas - bohater wcześniejszej akcji - zmarnował sytuację "sam na sam" z Burglinem.
- Czerwoną kartkę powinien zobaczyć także Mateusz Wesserling, zachowując się niesportowo. Kiedy opuszczał pole karne GAF-u, uderzył wstającego z parkietu gracza gospodarzy. Sędzia tę sytuację zinterpretował jednak... na żółtą kartkę, co wywołało niemałe zdenerwowanie nie tylko wśród kibiców i piłkarzy z Gliwic, ale także prezesów klubu.
- Na ostatnią minutę Przemysław Dewucki wcielił się w rolę bramkarza i - naturalnie - wspierał kolegów z pola, ale i ta metoda nie przyniosła rezultatu bramkowego.
- Debiut w barwach GAF-u zanotował Tomasz Kasprzyk. Piłkarz wniósł sporo ożywienia w akcje gospodarzy, przez co od razu zaskarbił sobie sympatię miejscowych kibiców.
- Z powodu zawieszenia za czerwoną kartkę z meczu w Szczecinie dziś nie wystąpił Marcin Kiełpiński.
Polecane
Futsal Ekstraklasa