Forma Damiana Chmiela? „To dzięki ambitnej pracy”

25.08.2014
Z czterema golami na koncie tabeli strzelców ekstraklasy przewodzi Damian Chmiel. Ofensywny pomocnik Podbeskidzia formą imponuje od początku rozgrywek. Skąd tak wysoka dyspozycja?
Łukasz Laskowski/Press Focus
W sobotę w Krakowie Damian Chmiel dwa razy wpisał się na listę strzelców, łącznie ma w dorobku już cztery trafienia, bez których wysokie 5. miejsce Podbeskidzia w tabeli nie byłoby możliwe. Jak podchodzi do tego sam zainteresowany? – Mam troszeczkę szczęścia i oby ono dopisywało dalej. Piłka mnie szuka i wierzę, że w kolejnych meczach znowu to szczęście będzie i jako drużyna będziemy zwycięzcy. Nikt nie jest bohaterem, bo cała drużyna gra w obronie i w ataku – skromnie zauważa pomocnik „Górali”, który ceni sobie w głównej mierze zdobycze punktowe zespołu.

– W początkowych spotkaniach punktów nie było, ale nasza gra wyglądała dobrze. W ostatnich spotkaniach ta gra również była przyzwoita, przez co punktujemy i to jest najważniejsze. Zrobiliśmy kolejny kroczek, jeśli chodzi o walkę w lidze i to jest piękne, że znowu przywozimy punkty z meczu wyjazdowego – uważa Chmiel.

Do wyjątkowej skuteczności i formy Chmiela odnosi się szkoleniowiec Leszek Ojrzyński. – To zasługa całego sztabu szkoleniowego i samego Damiana, który pracuje bardzo ambitnie. U nas w formacjach przednich jest duża i zdrowa rywalizacja. Damian wie o tym, że jak nie będzie asystował i nie będzie strzelał, to inni go zastąpią. Na boku pomocy mamy zawodników mądrych, którzy dobrze wiedzą, że zespół jest najważniejszy – komentuje wątek trener Podbeskidzia.
źródło: własne/tspodbeskidzie.pl

Przeczytaj również