Flota - Podbeskidzie 0-3. "Górale" udowodnili, że zasługują na I ligę

05.06.2010
Uff! W porę przebudzili się zawodnicy z Bielska-Białej. Po dwóch bezbramkowych remisach, urządzili sobie w Świnoujściu ostre strzelanie, dzięki czemu Podbeskidzie utrzymało się w I lidze.
Richard Zajac przedłużył swoją kapitalną passę bez straconego gola do 635 minut! Bramkarz Podbeskidzia spisywał się w Świnoujściu pewnie, ale inna sprawa, że zawodnicy Floty byli już raczej myślami na wakacjach. Zajacowi najbardziej w pierwszej połowie zagroził... Clemence Matawu, który skiksował i omal nie skierował piłki do własnej bramki. Wszystko działo się już przy prowadzeniu bielszczan, który wyprowadzili świetną kontrę. Piotr Bagnicki uruchomił Sylwestra Patejuka, a ten trafił po raz pierwszy tego dnia.

28-latek był jednym z najlepszych ludzi na boisku. Po jego dośrodkowaniu podwyższyć wynik na 2-0 powinien był Piotr Malinowski. Chybił celu z kilku metrów, ale po kilku minutach goście i tak dopięli swego. Tym razem zacentrował Michał Osiński, a piłkę do siatki skierował Tomasz Górkiewicz. Gracze Roberta Kasperczyka rozluźnili się. Już nie musieli nasłuchiwać wieści z innych boisk. Efekt? Ruszyli do ataku. Łukasz Matusiak trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę. Flota ledwo odetchnęła, a po chwili i tak przegrywała różnicą trzech bramek. Patejuk popisał się indywidualną akcją.

Podbeskidzie pewne zwycięstwo dowiozło do końcowego gwizdka. Jedyną stratą "Górali" okazała się kontuzja Łukasza Ganowicza. Rosły obrońca z powodu urazu musiał opuścić boisko już po dwóch kwadransach gry.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również