Fenomenalny Rekord w Final Four! Strzelecki festiwal w Cygańskim Lesie

04.05.2014
O tym, jak podziałało zdobycie mistrzostwa Polski na zawodników bielskiego Rekordu, przekonali się w niedzielnym rewanżu pucharowym futsalowcy z Chorzowa. Do Bielska-Białej jechali z zaliczką trzech trafień, po ledwie 8 minutach nic z niej nie zostało...
W Chorzowie gospodarze triumfowali 3-0 i mieli nadzieję, że dzięki spokojnej grze obronią przewagę w rewanżu w hali przy Startowej. Tu jednak zderzyli się ze ścianą – fenomenalnym mistrzem kraju, który urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki. Straty miejscowi odrobili błyskawicznie. Po 8. minutach – dwóch golach Michała Marka i jednym Pawła Machury – Rekord prowadził już 3-0. Do przerwy jednak wciąż awans w kieszeni mieli futsalowcy Cleareksu. Bramki Piotra Łopucha i Tomasza Luteckiego, przy jednocześnie dwóch następnych golach dla gospodarzy, sprawiały, że na tablicy wyników widniał rezultat 5-2 dla bielszczan.

Żadnych wątpliwości nie pozostawiło kolejne 20 minut. Na samym wstępie przewagę ekipy z Cygańskiego Lasu powiększyli Rafał Franz i Piotr Szymura, a gdy w 25. minucie rzut karny pewnie wyegzekwował Tomasz Dura, Rekord odskoczył na sześć goli! Goście zerwali się do walki na moment, od 30. minuty dali się zaskoczyć jeszcze cztery razy. Z Bielska-Białej wyjechali więc z bagażem tuzina trafień i rzecz jasna bez przepustki do turnieju finałowego Pucharu Polski. A Rekord trenera Adama Krygera – po iście mistrzowskiej kanonadzie w niedzielnej potyczce – pozostaje w grze o obronę zdobytego przed rokiem, prestiżowego trofeum.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również