Fabian Pawela: Nie możemy w taki sposób tracić goli

06.12.2013
- Gdybyśmy nie stracili bramki w pierwszej połowie, to mecz mógł się zupełnie inaczej ułożyć. Zagłębie oddało inicjatywę, ale przecież nie cofniemy się, kiedy możemy rozgrywać piłkę na połowie przeciwnika - powiedział napastnik Podbeskidzia.
Podbeskidzie przystępowało do spotkania z Zagłębiem w bardzo dobrych humorach. Po zwycięstwie z Legią wydawało się, że w pojedynku z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, "Górale" odniosą pierwsze wyjazdowe zwycięstwo pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego.

- Zagraliśmy niezłe zawody, ale straciliśmy głupie bramki. Nie możemy w taki sposób tracić goli, szczególnie na wyjazdach, gdzie bardzo ciężko jest coś strzelić. W Lubinie zdobyliśmy dwie bramki, ale przegraliśmy i to jest bardzo smutne. Cała drużyna odpowiada za stracone bramki. Każdy popełnia jakieś błędy i wielka szkoda, bo bardzo głupio straciliśmy punkty  - podsumował Fabian Pawela.

Zagłębie pokonała Podbeskidzie ich własną bronią. To lubinianie cofnęli się na własną połowę i piłkarze Leszka Ojrzyńskiego musieli budować swoje akcje atakiem pozycyjnym. "Górale" dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili stworzyć wielu dogodnych sytuacji pod bramką Tomasza Ptaka.

- Gdybyśmy nie stracili bramki w pierwszej połowie, to mecz mógł się zupełnie inaczej ułożyć. Zagłębie oddało nam inicjatywę, ale przecież nie cofniemy się, kiedy możemy rozgrywać piłkę na połowie przeciwnika. Szkoda, że nie ustrzegliśmy się błędów i właśnie po jednej z kontr straciliśmy gola - żałował 28-letni napastnik.

Bielszczanie drugiego gola stracili tuż po przerwie. Miłosz Przybecki precyzyjnym strzałem pokonał Richarda Zajaca i "Górale" znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Drużyna Ojrzyńskiego pokazała jednak charakter i Fabian Pawela zdobył kontaktową bramkę.

- Mamy zawodników, którzy pokazali, że potrafią wychodzić z ciężkich sytuacji. Przegrywaliśmy 0:2, ale ciągle wierzyliśmy, że ten wynik można jeszcze wyciągnąć. Strzeliliśmy gola kontaktowego, wszystko fajnie się układało, ale Zagłębie strzeliło trzeciego gola i już zabrakło czasu na wyrównanie - kończy Pawela.
autor: DW

Przeczytaj również