Eliminacje ze skandalem w tle
20.03.2009
Po wczorajszym remisie z Finlandią, dziś Polacy walczyli z Azerbejdżanem. Przegrali mecz i praktycznie stracili możliwość awansu do mistrzostw Europy. Nie tylko ten wynik przekreślił ich szansę. Głównym powodem była ogromna wpadka sztabu kierowniczego reprezentacji już na samym początku turnieju.
- Dziś około południa otrzymaliśmy informację, że we wczorajszym meczu zagrał nieuprawniony zawodnik Bartłomiej Nawrat. Bramkarz z Gliwic w ubiegłym roku, podczas eliminacji mistrzostw świata rozgrywanych na Węgrzech, otrzymał w ostatnim meczu czerwoną kartkę i nie powinien wystąpić przeciwko Finlandii - wyjaśnia selekcjoner, Tadeusz Wolny.
Na eliminacje rozgrywane w portugalskim Viana do Castelo z kadrą wybrało się aż trzech menedżerów/kierowników: Roman Sowiński (na co dzień prezes i trener P.A. Novej Gliwice), Rafał Greń (sędzia futsalowy, syn byłego przewodniczącego Komisji Futsalu) oraz Waldemar Kunior. Ale żaden z nich nie przypilnował faktu, że Nawrat jest nieuprawniony do gry.
- UEFA przesłała do PZPN-u wiadomość w zeszłym roku, że Bartek musi pauzować. Jednak najwidoczniej ślad po niej zaginął i informacja do nas jako sztabu nie dotarła - tłumaczy trener. - Wyszliśmy teraz na niepoważnych ludzi. Wystawiliśmy się na śmieszność - dodaje z żalem.
Na pytanie: co będzie dalej ze sztabem szkoleniowym, a raczej kierowniczym selekcjoner nie potrafił odpowiedzieć. - To pytanie raczej nie do mnie. Ciężko mi powiedzieć. Jako trener skupiam się na następnym spotkaniu, a co będzie dalej, to się okaże w późniejszym czasie. Myślę jednak, że jakieś konsekwencje powinny zostać poniesione - kończy.
Dodajmy tylko, że Rafał Greń (kierownik administracyjny reprezentacji) był w ubiegłym roku przy tym jak Nawrat otrzymał czerwoną kartkę.
- Dziś około południa otrzymaliśmy informację, że we wczorajszym meczu zagrał nieuprawniony zawodnik Bartłomiej Nawrat. Bramkarz z Gliwic w ubiegłym roku, podczas eliminacji mistrzostw świata rozgrywanych na Węgrzech, otrzymał w ostatnim meczu czerwoną kartkę i nie powinien wystąpić przeciwko Finlandii - wyjaśnia selekcjoner, Tadeusz Wolny.
Na eliminacje rozgrywane w portugalskim Viana do Castelo z kadrą wybrało się aż trzech menedżerów/kierowników: Roman Sowiński (na co dzień prezes i trener P.A. Novej Gliwice), Rafał Greń (sędzia futsalowy, syn byłego przewodniczącego Komisji Futsalu) oraz Waldemar Kunior. Ale żaden z nich nie przypilnował faktu, że Nawrat jest nieuprawniony do gry.
- UEFA przesłała do PZPN-u wiadomość w zeszłym roku, że Bartek musi pauzować. Jednak najwidoczniej ślad po niej zaginął i informacja do nas jako sztabu nie dotarła - tłumaczy trener. - Wyszliśmy teraz na niepoważnych ludzi. Wystawiliśmy się na śmieszność - dodaje z żalem.
Na pytanie: co będzie dalej ze sztabem szkoleniowym, a raczej kierowniczym selekcjoner nie potrafił odpowiedzieć. - To pytanie raczej nie do mnie. Ciężko mi powiedzieć. Jako trener skupiam się na następnym spotkaniu, a co będzie dalej, to się okaże w późniejszym czasie. Myślę jednak, że jakieś konsekwencje powinny zostać poniesione - kończy.
Dodajmy tylko, że Rafał Greń (kierownik administracyjny reprezentacji) był w ubiegłym roku przy tym jak Nawrat otrzymał czerwoną kartkę.
Polecane
Futsal Ekstraklasa