„Ekstraklasa z pewnością to nie była”

04.03.2014
Podbeskidzie po bezbarwnym meczu zremisowało z Pogonią Szczecin. Piłkarskich atutów w poniedziałek nie mieli zbyt wielu zawodnicy obu drużyn. Wspomina o tym w pomeczowym komentarzu dziennikarz Polsatu, Bożydar Iwanow.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
– Trzeci mecz w tym roku Podbeskidzia i trzecia zmiana na pozycji napastnika. Z Widzewem zaczął Charles Nwaogu, w Białymstoku Mateusz Stąporski, w poniedziałek ten, który ze względu na wirus oka na debiut czekał dość długo. Czech Jan Blażek, w którym z nadzieją widzi się kogoś, kto będzie „nowym Demjanem”. Z głębszą oceną trzykrotnego reprezentanta Czech trzeba się będzie jeszcze wstrzymać. Przecież na większą liczbę bramek Roberta Demjana też wszyscy w Bielsku-Białej trochę czekali. I nie od razu walczył on o tytuł króla strzelców. Po Blażku widać jednak dość długą przerwę. Fizycznie nie zachwycił. Nie pomęczył stoperów, nie powalczył o piłkę, ta też nie bardzo się go słuchała, częściej odskakiwała i rzadko trafiała do kolegów. Jeden dobry technicznie strzał. I to wszystko. Spodziewałem się więcej – komentuje debiut snajpera z Czech, Bożydar Iwanow, na łamach portalu SportoweBeskidy.pl.

– Na początku meczu był chaos. „Górale” przez pierwsze dwa kwadranse dali się Pogoni wyszaleć, choć po prawdzie gra gości wiele z szaleństwem wspólnego nie miała. (…) W końcówce mecz złapał swoją dramaturgię ale… „ekstraklasa” z pewnością to nie była. To zresztą także wina Pogoni – zauważa znany dziennikarz, który dodaje, że w obecnym układzie tabeli T-Mobile Ekstraklasy „Górale” nie mogą sobie pozwolić na porażkę w kolejnym starciu z gliwickim Piastem.

W całości felieton Bożydara Iwanowa znaleźć można w portalu SPORTOWEBESKIDY.PL.
źródło: własne/SportoweBeskidy.pl

Przeczytaj również