Ekstraklasa uciek(ł)a
Bohater
Tomasz Podgórski w 81. minucie doprowadził do wyrównania. Doświadczony pomocnik w swoim stylu uderzył z rzutu wolnego... precyzyjnie, nad murem, piłka do siatki wpadła tuż przy słupku. Wychowanek Piasta Gliwice przed tygodniem w meczu z Górnikiem Zabrze zanotował podobne trafienie. Na swoim koncie ma sześć bramek, pięć zdobył ze stałych fragmentów gry – trzy rzuty karne i dwa rzuty wolny. 30-letni pomocnik jest najlepszym strzelcem Podbeskidzia.
Wydarzenie
W Kluczborku doszło do rodzinnego pojedynku. 24-letni Sebastian Deja rywalizował z o rok młodszym bratem Adamem, który pod Klimczok trafił z klubu z Opolszczyzny. Co ciekawe, obaj grali dzisiaj jako defensywni pomocnicy. Okazji do pojedynków bark w bark nie brakowało.
Rozczarowanie
Dzisiejszy mecz był ostatnim w rundzie jesiennej (I-ligowcy rozegrają jeszcze po dwa spotkania rewanżowe), zarazem kolejnym, podczas którego „Górale” rozczarowali, zanotowali czwarty remis z rzędu, stracili kolejne dwa punkty. Przyjezdni słabo prezentowali się w pierwszej połowie, w której więcej z gry mieli gospodarze. Po zmianie stron ich gra wyglądała nieco lepiej, ale... to marne pocieszenie.
Podbeskidzie ma aktualnie cztery punkty przewagi nad pozycją barażową, siedem nad strefą spadkową, ale drużyny z owych miejsc, czyli Olimpia Grudziądz i Znicz Pruszków mają do rozegrania po zaległym jednym meczu. Natomiast do lokaty gwarantującej awans traci bielski zespół dziesięć „oczek”.
Co ciekawego?
- W pierwszym kwadransie dwukrotnie groźnie zaatakowali gospodarze. Najpierw Rafała Leszczyńskiego do wysiłku zmusili płaskim strzałem Paweł Kubiak oraz dobijający Maciej Kowalczyk. Następnie po rzucie rożnym głową groźnie uderzył Radosław Kursa.
- Bielszczanie odpowiedzieli w minucie 17. po trójkowej akcji Łukasz Zakrzewski – Podgórski – Łukasz Sierpina. Pierwszy podawał do drugiego, drugi do trzeciego, a ten minimalnie przestrzelił.
- W 72. minucie gospodarze otworzyli wynik meczu. Bramkową akcje zainicjował rajdem Michał Kojder, następnie piłka trafiła do Macieja Kowalczyka, później do Rafała Niziołka, który z bliska pokonał Leszczyńskiego.
- W końcówce meczu plac gry przedwcześnie opuścić musiał Kowalczyk, próbował bowiem wymusić na arbitrze podyktowanie rzutu karnego. Po raz drugi został ukarany żółtą kartką.
- Tomasz Asensky w debiucie przegrał 0:1 mecz w Pruszkowie o tzw. sześć punktów. Identycznym wynikiem zakończyło się zaległe spotkanie zespołu z Kluczborka w Olsztynie, które rozegrano w minioną środę. Dzisiaj nowy szkoleniowiec MKS-u wywalczył premierowy punkt
- Drużyna z Kluczborka zremisował ósmy mecz w sezonie. Żadna inna tak często nie dzieliła się punktami z rywalami.
- Trener Jan Kocian nie mógł skorzystać z trzech graczy. Marek Sokołowski pauzował za kartki, uraz wyeliminował Damiana Chmiela, ponadto na zgrupowaniu reprezentacji młodzieżowej przebywał w tym tygodniu Daniel Mikołajewski. Do składu „Górali” wrócił natomiast Robert Menzel, który ze względu na kontuzję pauzował od meczu 11. kolejki z Miedzią Legnica.
MKS Kluczbork – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
1:0 - Niziołek, 72'
1:1 - Podgórski, 80'
MKS Kluczbork: Wnuk - Kwaśniewski, Ganowicz, Gierak, Kursa - S.Deja, Gondek (90' Setla), Kojder (90' Swędrowski), Niziołek, Kubiak - Kowalczyk
Podbeskidzie: Leszczyński - Zakrzewski, Piacek, Menzel (75' Lewicki), Magiera - A.Deja, Podgórski, Feruga (46' Janota), Dolny (69' Tarnowski), Sierpina - Demjan
Żółte kartki: Kowalczyk – Deja.
Czerwona kartka: Kowalczyk (za dwie żółte).
Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź).