"Dziwi mnie to, że najbardziej doświadczony gracz robi karnego"

26.10.2012
- Na poziomie ekstraklasy trzeba zagrać dwie równe połowy. Pierwsza była u nas bardzo słaba, druga zdecydowanie dla nas - skomentował swój debiut w roli pierwszego trenera Andrzej Wyroba.
- Kluczowy moment to strata drugiej bramki, nieszczęśliwie Mateuszowi wpadła piłka. Doszliśmy na 1-1, stwarzamy sytuacje, i z niegroźnej sytuacji pada bramka. Na szczęście dochodzimy na 2-2 i dziwi mnie to, że najbardziej doświadczony zawodnik w naszym zespole robi karnego w 93. minucie. Zmiany przyniosły efekty, bo i Cohen i Pawela strzelili gole, z remisu cieszylibyśmy się mniej, ale lepiej mieć jeden punkt niż przegraną - powiedział po meczu z Lechią Gdańsk Wyroba.

- Serwujemy sobie spotkania z dramaturgią, tak jak było ze Śląskiem Wrocław. Do 60. minuty mogliśmy prowadzić wyżej. Sędzia nie uznał nam gola, a przecież piłka była 20 cm za linią. Podbeskidzie wyrównało po naszym błędzie. Jesteśmy liderem na wyjazdach, z czego się bardzo cieszę. Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo, bo o jedną bramkę byliśmy lepsi. Akcję meczową zrobił 17-letni Łazaj, myślę, że to przyszłość Lechii - ocenił spotkanie trener gości, Bogusław Kaczmarek.

Goście zwycięstwo okupili kontuzjami swoich zawodników. - Sędzia nie zauważył faulu, a zawodnik Podbeskidzia prawdopodobnie złamał rękę naszemu bramkarzowi. Z kolei Bieniuk ma złamany nos. Sędzia odgwizdał faul w drugą stronę. To nieporozumienie - denerwował się Kaczmarek.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również