Dziś ogłoszenie szerokiej kadry. Kto może liczyć na Euro 2012?

02.05.2012
Już dzisiaj selekcjoner Franciszek Smuda ogłosi szeroką kadrę reprezentacji Polski na Euro 2012. Czy znajdą się w niej jacyś piłkarze śląskich klubów? Trudno na to liczyć. Sami zainteresowani też nie wierzą...
Wśród nazwisk piłkarzy klubów z województwa śląskiego, w kontekście kadry przewija się głównie pięć nazwisk. Najwyżej zdają się stać akcje Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego. Duet napastników Ruchu Chorzów prezentował wysoką formę przez cały sezon i wywindował "Niebieskich" w górę tabeli. Tyle, że Smuda bardzo często wygłaszał na ich temat skrajne sądy. To w wywiadach ich skreślał, to dawał szansę. Trudno więc przewidzieć, jaką ocenę na ich temat trener będzie miał dzisiaj... Wydaje się jednak, że któryś z nich znajdzie się w kadrze. To oni mają z naszych klubów największe szanse.

Z Ruchu już raczej nikt inny nie powinien czuć przyspieszonego bicia serca podczas ogłaszania kadry, chyba że... jako kibic. A z pozostałych klubów? Na grudniowe zgrupowanie kadry nie poleciał ostatecznie Adam Danch z Górnika Zabrze, ale już samo to świadczy, że znalazł się w kręgu zainteresowań selekcjonera. Stoper nie ma jednak złudzeń. - Ja w ogóle nie emocjonuję się powołaniem kadry na Euro 2012. Największe szanse na nominację mają inni - Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski. Są w dobrej formie i to oni prędzej zostaną nominowani. Ze mną Franciszek Smuda się nie kontaktował - przyznaje środkowy obrońca zabrzan.

Zostaje jeszcze Podbeskidzie Bielsko-Biała, które nigdy w historii nie miało jeszcze swojego reprezentanta Polski nawet w mecz towarzyskim, a co dopiero mówić o wielkim turnieju. Tu padały głównie dwa nazwiska - Sylwester Patejuk i Łukasz Mierzejewski. Ten pierwszy podchodzi do sprawy ogłoszenia kadry podobnie jak Danch. - Nie będę czuł żadnej adrenaliny, bo skoro nie byłem nigdy powołany wcześniej, to teraz tym bardziej nie będę - twierdzi. Przypominamy jednak, że takie sensacje już się zdarzały. - Ja w takie cuda nie wierzę. Kiedy się te niespodzianki zdarzały, to - nie znam szczegółów, ale podejrzewam - ktoś ze sztabu się pewnie z samymi zainteresowanymi wcześniej kontaktował. A ja ani z Jackiem Zielińskim ani z Franciszkiem Smudą nigdy nie rozmawiałem. Nie mam złudzeń - przyznaje Patejuk.

Mierzejewskiemu natomiast wiosenna forma absolutnie nie dawałaby szans na powołanie. Smuda jednak regularnie jeździł go oglądać, a Robert Kasperczyk chętnie w tych meczach wystawiał. Wobec posuchy na lewej obronie, słabości selekcjonera do tego zawodnika i... doniesień prasowych, które huczą od dawna na temat jego powołania, to temu piłkarzowi dajemy największe szanse po Piechu i Jankowskim na znalezienie się dziś w szerokiej kadrze na Euro 2012.
autor: Michał Trela, Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również