Dzień... Trochima. Sobota Podbeskidzia nie w pełni udana

05.07.2014
Podobnie, jak w pierwszym sobotnim sparingu, tak i w drugim dobrą formę zaprezentowali piłkarze Podbeskidzia. Słabsza okazała się jednak ostatnia 45-minutowa odsłona dnia, co ostatecznie uniemożliwiło odniesienie dwóch sparingowych zwycięstw.
tspodbeskidzie.pl
Udział w wygranej „Górali” 3-0 nad GKS-em Tychy miał w test-meczu zakończonym przed godziną 13:00 pomocnik Wojciech Trochim. Znakomitą dyspozycję na wstępie zgrupowania zespołu w Rybniku-Kamieniu nowy nabytek Podbeskidzia potwierdził również w rywalizacji z Sandecją Nowy Sącz. Kolejny znakomity tego dnia strzał pomocnika umożliwił „Góralom” otwarcie wyniku sparingu. Trochim skorzystał z wcześniejszego rajdu Piotra Malinowskiego, po czym nie do obrony przymierzył w okienko bramki przeciwnika. W tej części potyczki bielski zespół defensywę Sandecji zaskoczył raz jeszcze. Tuż przed pauzą uczynił to Dariusz Kołodziej, przy którym udział w charakterze asystenta miał... Trochim. W przerwie zawodnik udał się decyzją trenera Leszka Ojrzyńskiego na zasłużony odpoczynek.

Identycznie, jak z tyszanami impet poczynań Podbeskidzia opadł w miarę upływu czasu. Skorzystali na tym futboliści z Nowego Sącza, którzy wykazali się w tej części pojedynku nadspodziewaną skutecznością. Błąd defensywy bielskiej najpierw zapewnił I-ligowcowi gola kontaktowego. Mimo niełatwej pozycji strzeleckiej Richarda Zajaca pokonał Mateusz Bartków. Na tym nie koniec. Obrona Podbeskidzia nie zdołała upilnować również Adriana Danka, który w 70. minucie sparingu wyrównał na 2-2, a gdy zanosiło się na remis w grze kontrolnej, raz jeszcze Danek skierował futbolówkę do „świątyni” bielszczan.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również