„Dziękujemy niebiosom, że tak to się skończyło”

11.08.2014
– Jest taka prawda piłkarska, że co ci piłka zabierze, to później odda – mówił po meczu z Zawiszą, trener Podbeskidzia Leszek Ojrzyński, odnosząc się do spotkania 4. kolejki oraz premierowego w sezonie przeciwko Pogoni Szczecin.
Łukasz Laskowski/Press Focus
„Górale” na inaugurację prowadzili z Pogonią 2-1, ale zakończyli mecz bez punktowej zdobyczy. Nie po myśli bielszczan układał się za to niedzielny pojedynek w Bydgoszczy. Tym razem to Podbeskidzie losy meczu odwróciło i w doliczonym czasie gry – po celnym strzale Damiana Chmiela – goście mogli radować się z wyjazdowej wygranej. – Składamy ręce do Boga i dziękujemy niebiosom, że tak to się zakończyło. Jest taka prawda piłkarska, że co ci piłka zabierze, to później odda. W pierwszej kolejce z Pogonią mieliśmy mecz pod kontrolą i przegraliśmy go w ostatniej akcji. Podobnie było z Zawiszą, na całe szczęście na naszą korzyść – mówił na konferencji prasowej, trener Leszek Ojrzyński.

Bielski zespół długo nie grał tak, jak można oczekiwać. – W pierwszej połowie daliśmy prezent rywalom, jak w poprzednich meczach. Ale w drugiej części byliśmy Góralami z krwi i kości. Trzeba chłopaków za to pochwalić. Jedna i druga drużyna chciała rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść, bo najważniejsze są punkty, które właśnie zdobyliśmy – dodał szkoleniowiec Podbeskidzia.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również