Dwugłos z Bielska-Białej: Euforia i rozczarowanie
Jan Urban (Lech Poznań): - Komentarz po tym spotkaniu nie jest dla mnie prostą sprawą. Przed wszystkim źle weszliśmy w mecz. Plan był zupełnie inny, wydarzenia boiskowe zweryfikowały nasze założenia. Po pierwszej połowie Podbeskidzie zasłużenie prowadziło. Po przerwie graliśmy dobrze, wyrównaliśmy, mieliśmy sytuacje bramkowe, ale straciliśmy gola po stałym fragmencie gry. Przegraliśmy walkę w powietrzu, to się zdarza. Mieliśmy chwilę później okazję na 2:2. Gdyby padł gol, mecz potoczyłby się zapewne inaczej, ponieważ posiadaliśmy inicjatywę. Po bramce na 3:1 Podbeskidzie kontrolowało przebieg rywalizacji. Ustawiło się rozsądnie i czekało na kontrataki, zdobyło czwartego gola. Nie spodziewaliśmy się takiego wyniku.
Robert Podoliński (Podbeskidzie Bielsko-Biała): - Przede wszystkim chciałbym podziękować drużynie za reakcję na porażkę w Gdańsku. Jestem w euforii, na co wskazuje moja mina. Niezła skuteczność i dobra gra z kontrataku stanowiły klucz do sukcesu. Istotna była także dobra współpraca Demjan i Szczepaniaka. Mieliśmy pomysł na Lecha. Atuty rywala próbowaliśmy wyeliminować, momentami to się nam udawało. Szukaliśmy jakości w grze defensywnej, para Baranowski - Piacek w okresie przygotowawczy grała ze sobą. Dzisiaj obaj zaliczyli dobre zawody. Z pozytywnej strony pokazał się Samuel Stefanik, który po wejściu na boisko dał nam wiele jakości i pokazał kilkoma zagraniami, że właśnie takiej "dziesiątki" w Bielsku szukaliśmy.