Dwóch kontuzjowanych "Górali", dwóch odchodzi

02.02.2017
Czterech zawodników bielskiego Podbeskidzia nie uda się na zbliżające się wielkimi krokami zgrupowanie w Turcji. Dwóch zmaga się z urazami, jeden został wypożyczony, kolejny znalazł nowego pracodawcę. 
Rafał Rusek/Press Focus

Pech nie opuszcza Martina Barana. Rodak trenera Jana Kociana większą część pierwszej części sezonu stracił ze względu na problemy natury zdrowotnej. Opuścił premierowe spotkania, by wskoczyć do wyjściowego składu na mecz 6. kolejki. W trzech kolejnych pojedynkach również grał od początku do końca. W ramach 10. serii gier Podbeskidzie podejmowało Wisłę Puławy, a 29-letni środkowy obrońca w 18. minucie skręcił staw skokowy. Pierwsza diagnoza mówiła o czterech tygodniach pauzy, ale przerwa trwała znacznie dłużej. Były zawodnik m.in. Jagiellonii Białystok wrócił do treningów, na pełnych obrotach pracował podczas trwającego okresu przygotowawczego i... nabawił się kolejnej kontuzji. – Podczas jednego ze sparingów doznałem urazu i w najbliższy wtorek będę musiał poddać się operacji – mówi Baran. – Mamy do czynienia z naderwaniem ścięgna Achillesa, przez co występuje problem z przyczepem mięśnia brzuchatego łydki. Konieczny jest zabieg – klaruje Dominik Chałupnik, koordynator sztabu medycznego Podbeskidzia.

Do Turcji z zespołem nie poleci w najbliższą sobotę także Adam Deja, który pod nieobecność Baran zastępował go jesienią na środku obrony. 23-letni zawodnik, dobrze czujący się także w środku pomocy, narzeka na tzw. przepukliną sportową. – To uraz typowy dla sportowców, zwłaszcza piłkarzy. Niestety nie wykazuje go badanie USG i dlatego jest trudny do rozpoznania. Jedynym rozwiązaniem był zabieg, który już miałem przeprowadzony w tym tygodniu. Teraz przez kilka dni od zabiegu czeka mnie przerwa od zajęć, ale już wkrótce zacznę rehabilitację – tłumaczy Deja, który początkiem marca powinien wznowić treningi. Rozbrat z futbolem w przypadku Barana potrwa, według wstępnych założeń, o dwa tygodnie dłużej.

Inne przyczyny wykluczają z udziału w zgrupowaniu Konrada Karetę oraz Pawła Tarnowskiego. Pierwszy z wymienionych został na pół roku wypożyczony do III-ligowego BKS-u Stal Bielsko-Biała. Natomiast Tarnowski, który otrzymał zgodę na poszukiwanie nowego klubu takowy znalazł. Skrzydłowy za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Podbeskidziem i parafował umowę z Radomiakiem Radom, czyli liderem II ligi. 26-letni zawodnik wraca tym samym do rodzinnego miasta, by powalczyć o awans na zaplecze Ekstraklasy. „Taran” zaliczył 25 występów w barwach „Górali”.  

źródło: własne/tspodbeskidzie.pl
autor: KB

Przeczytaj również