Dwie pieczenie na jednym ogniu podczas Wielkich Derbów Śląska

04.04.2009
Sympatycy piłki na otwartych boiskach mają swoje Wielkie Derby Śląska. Fani futsalu również! - Pojedynki P.A. Novej Gliwice z Jango Katowice spokojnie zasługują na takie miano - przekonuje Damian Wojtas, zawodnik mistrza kraju.
- W ekstraklasie jest sporo drużyn z naszego regionu, dlatego często dochodzi do derbów. Jedne są jednak wyjątkowe. Mecze Novej z Jango można spokojnie nazwać "Wielkimi Derbami Śląska” - mówi Wojtas. W sobotni wieczór kibice "małej piłki” będą mogli emocjonować się tym prestiżowym spotkaniem.

- Obie drużyny wywodzą się z jednego miasta (obecny klub z Katowic powstał właśnie w Gliwicach - przyp. red.), dlatego od zawsze konkurowały na jednym podwórku. To wyzwala dodatkowe emocje - tłumaczy były reprezentant. - Kilku zawodników grało w jednych i drugich barwach. Później, Jango przez Mysłowice trafiło do Katowic i drogi klubów się rozeszły, ale ostra rywalizacja pozostała - dodaje.

Katowiczanie nie są obcy również Wojtasowi. - Spędziłem tam półtora roku. Odniosłem swoje pierwsze sukcesy. Zdobyłem brązowy medal oraz puchar kraju po wygranej z... Novą - przyznaje z uśmiechem. - W kadrze rywala nastąpiło przemeblowanie, dlatego zostało tam niewielu kolegów. Jednak występy przeciwko swojemu byłemu klubowi dodają motywacji i chęci pokazania się z jak najlepszej strony - wyjaśnia były gracz Jango.

Sobotnie spotkanie będzie szczególne także dla innego zawodnika Novej - Zbigniewa Mirgi. Popularny "Zibi” wybiegnie po raz 120 w barwach gliwiczan. - Nigdy nie kalkulujemy jak wygląda dany mecz statystycznie. Postaramy się jednak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Byłoby bardzo miło wygrać "Wielkie Derby Śląska” i uczcić jubileusz Zbyszka - kończy Wojtas.

[b]P.A. Nova Gliwice - Jango Katowice
[/b]sobota, godz. 18:00
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również