Dwa dni przerwy dla siatkarzy. "Jeszcze wszystko jest możliwe"

25.04.2010
Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle mogli wczoraj zapewnić sobie awans do finału PlusLigi. Pierwsze dwa sety z Jastrzębskim Węglem wygrali, ale następne trzy przegrali. Niezbędny będzie piąty mecz.
- Niestety po dobrych dwóch setach znacznie spadła nam skuteczność w ataku. Nie byliśmy w stanie kończyć piłek, z których do tej pory bez problemu zdobywaliśmy punkty. W starciach z takimi rywalami jak Jastrzębski Węgiel trzeba robić wszystko, by nie oddawać piłki rywalowi, bo to z reguły źle się kończy - ocenił przyjmujący ZAKSY, Michał Ruciak.
 
Siatkarze mają teraz chwilę na odpoczynek. Jest on niezbędny po czterech długich spotkaniach. - Wysiłek faktyczny jest bardzo duży, ale staramy się jakoś go znosić. Mamy teraz dwa dni na regeneracje. Każdy z nas na pewno zrobi wszystko, by we wtorek w Kędzierzynie wybiec na boisko w jak najlepszej kondycji - powiedział Ruciak.

Mimo wielkiego wysiłku, nikt nie zamierza odpuszczać. - Gramy przecież o awans do finału mistrzostw Polski! Zarówno my, jak i Jastrzębie, staramy się się zrobić wszystko, bo go sobie zapewnić. Jestem pewny, że we wtorek w Kędzierzynie czeka nas podobnie zacięta walka. Jastrzębie przyjedzie do nas, by wygrać. Ale my łatwo skóry nie sprzedamy. W rywalizacji jest remis i jeszcze wszystko jest możliwe - zakończył zawodnik ZAKSY.

MVP wczorajszych zawodów został Paweł Rusek. - Śmialiśmy się przed meczem, że nawet jeśli będziemy w największym szambie, to zawsze można coś odwrócić na swoją korzyść - przyznał zadowolony libero Jastrzębia. - Jesteśmy tak wyrównanymi zespołami, że decyduje dyspozycja dnia. W tak krótkich odstępach czasu każdy z każdym może wygrać - dodał.

- Myślę, że to fajnie jak półfinały są takie zacięte. Kibice się cieszą w takiej sytuacji i będą przychodzili na mecze, a przecież gramy dla nich. Nie wiem, jak oni to wytrzymują, bo mają jeszcze gorzej niż my, zawodnicy. Powiem tak, jeśli zawsze to się będzie kończyło tak jak wczoraj, naszym zwycięstwem, to niech się dzieje co chce, aczkolwiek wolałbym unikać takich sytuacji i wygrywać zawsze 3-0 - powiedział Rusek.
źródło: reprezentacja.net

Przeczytaj również