Doping dzieci poniósł Podbeskidzie. "Górale" w końcu z wygraną
17.11.2017
Z pewnością pierwsza połowa inauguracyjnego meczu rundy rewanżowej w Bielsku-Białej nie przypominała piłkarskiego święta. Spotkanie swoim tempem przypominało przez dłuższy czas sparing, a na trybunach momentami było cicho jak w bibliotece. Powodem takiej atmosfery na stadionie był protest kibiców, którzy jasno przyznali, że ich stosunki z działaczami klubu pogorszyły się, a na dodatek wywiesili transparent "Nasz doping będzie taki jak gra naszych "piłkarzy". Trybuny reagowały żywiołowo właściwie w pojedynczych momentach, jednak zazwyczaj były to gwizdy i niezadowolenie z gry swoich ulubieńców. W grze "Górali" brakowało dokładności i pomysłu na ciekawe rozegranie akcji ofensywnej - za dowód może potwierdzić sytuacja z 36. minuty, kiedy po błędzie Wawszczyka w sytuacji sam na sam znalazł się Valerijs Sabala. Łotysz zachował się jednak najgorzej jak mógł, gdyż zamiast próbować strzału bądź podania piłki do lepiej ustawionego Miłosza Kozaka, właściwie zagrał futbolówkę wprost do bramkarza Chrobrego.
Podbeskidzie, w którym po raz pierwszy od dłuższego czasu zagrał Rafał Leszczyński i Paweł Oleksy, weszło w drugą połowę z większym animuszem. Już chwilę po wznowieniu gry przez sędziego Paszkiewicza dobrą okazję na otwarcie wyniku miał Sabala, jednak jego mocny strzał z linii pola karnego zdołał wypiąstkować Sławomir Janicki. Okres lepszej gry "Górali" został udokumentowany golem w 58. minucie - Seweryn Michalski zatrzymał ręką piłkę, zagraną w pole karne przez Bartosz Jaroch, a do jedenastki podszedł Dimitar Iliev. Bułgar, który w ostatnich tygodniach był ewidentnie bez formy, karnego wykorzystał jednak perfekcyjnie i tym samym "Górale" zdobyli pierwszą bramkę w lidze od 21 października. Gol ewidentnie dodał ofensywnemu pomocnikowi skrzydeł, bowiem kilka chwil później mógł zapisać na swoim koncie asystę - prostopadłego podania w pole karne nie wykorzystał jednak Miłosz Kozak, który przegrał z Janickim pojedynek sam na sam. Goście także próbowali nieśmiało zaatakować bramkę Leszczyńskiego, jednak albo na posterunku stał golkiper Podbeskidzia, albo akcje ofensywne w ogóle nie były kończone strzałami.
"Górale", którzy przez większość drugiej połowy byli dopingowani przez.. dzieci z trybuny północnej, ostatecznie zdołali utrzymać prowadzenie i wygrali pierwsze spotkanie ligowe od 30 września. Zwycięstwo pozwoliło awansować bielszczanom na dziesiątą lokatę i złapać kontakt z górną połową pierwszoligowej stawki. I o ile w pierwszej części gry oba zespoły prezentowały się bardzo mizernie, po przerwie bielszczanie zagrali tak jak na "Górali" przystało i w ostatecznym rozrachunku zasłużyli na komplet punktów.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Chrobry Głogów 1:0 (0:0)
1:0 - Dimitar Iliev - 58' (k.)
Składy:
Podbeskidzie: Leszczyński - Jaroch, Wiktorski, Malec, Oleksy - Hanzel - Kozak (84' Podgórski), Rakowski (87' Moskwik), Iliev, Sierpina - Sabala (80' Tomczyk). Trener: Adam Nocoń
Chrobry: Janicki - Ilków-Gołąb, Michalski, Michalec, Wawszczyk – Mandrysz – Machaj (57' Trytko), Borecki (57' Bach), Gąsior, Napołow (46' Danielak) – Kowalczyk. Trener: Grzegorz Niciński
Podbeskidzie, w którym po raz pierwszy od dłuższego czasu zagrał Rafał Leszczyński i Paweł Oleksy, weszło w drugą połowę z większym animuszem. Już chwilę po wznowieniu gry przez sędziego Paszkiewicza dobrą okazję na otwarcie wyniku miał Sabala, jednak jego mocny strzał z linii pola karnego zdołał wypiąstkować Sławomir Janicki. Okres lepszej gry "Górali" został udokumentowany golem w 58. minucie - Seweryn Michalski zatrzymał ręką piłkę, zagraną w pole karne przez Bartosz Jaroch, a do jedenastki podszedł Dimitar Iliev. Bułgar, który w ostatnich tygodniach był ewidentnie bez formy, karnego wykorzystał jednak perfekcyjnie i tym samym "Górale" zdobyli pierwszą bramkę w lidze od 21 października. Gol ewidentnie dodał ofensywnemu pomocnikowi skrzydeł, bowiem kilka chwil później mógł zapisać na swoim koncie asystę - prostopadłego podania w pole karne nie wykorzystał jednak Miłosz Kozak, który przegrał z Janickim pojedynek sam na sam. Goście także próbowali nieśmiało zaatakować bramkę Leszczyńskiego, jednak albo na posterunku stał golkiper Podbeskidzia, albo akcje ofensywne w ogóle nie były kończone strzałami.
"Górale", którzy przez większość drugiej połowy byli dopingowani przez.. dzieci z trybuny północnej, ostatecznie zdołali utrzymać prowadzenie i wygrali pierwsze spotkanie ligowe od 30 września. Zwycięstwo pozwoliło awansować bielszczanom na dziesiątą lokatę i złapać kontakt z górną połową pierwszoligowej stawki. I o ile w pierwszej części gry oba zespoły prezentowały się bardzo mizernie, po przerwie bielszczanie zagrali tak jak na "Górali" przystało i w ostatecznym rozrachunku zasłużyli na komplet punktów.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Chrobry Głogów 1:0 (0:0)
1:0 - Dimitar Iliev - 58' (k.)
Składy:
Podbeskidzie: Leszczyński - Jaroch, Wiktorski, Malec, Oleksy - Hanzel - Kozak (84' Podgórski), Rakowski (87' Moskwik), Iliev, Sierpina - Sabala (80' Tomczyk). Trener: Adam Nocoń
Chrobry: Janicki - Ilków-Gołąb, Michalski, Michalec, Wawszczyk – Mandrysz – Machaj (57' Trytko), Borecki (57' Bach), Gąsior, Napołow (46' Danielak) – Kowalczyk. Trener: Grzegorz Niciński
Żółte kartki: Borecki (Chrobry)
Sędzia: Kornel Paszkiewicz (Wrocław)
Sędzia: Kornel Paszkiewicz (Wrocław)
Polecane
I liga