Dobry start beniaminków w Rekreacyjnej Lidze Biznesu
23.09.2011
Rozgrywki tradycyjnie zostały podzielone na ekstraklasę i I ligę. W porównaniu do poprzedniego sezonu doszło do dwóch zmian. Nie wystąpią w obecnych zmaganiach drużyny PUK-u Ruda Śląska i OBI Bytom. Ich miejsce zajęły: KPMG oraz zespół sędziów Podokręgu Katowice
Przypomnijmy, że obrońcą mistrzowskiego tytułu jest Kraft Foods. Na starcie sezonu mistrz nie zawiódł. Widać, że dobrze przepracował letnią przerwę. Nie dał on cienia złudzeń zespołowi Sportu Śląskiego. Dziennikarze wyraźnie „się zapuścili”, bo szczególnie w obronie prezentowali wakacyjną formę. Skończyło się na stracie kilkunastu goli.
Wicemistrz – Auchan Mikołów był faworytem meczu z Elektrownią Chorzów, która awansowała do grona najlepszych. I niespodziewanie beniaminek urwał punkt! Dodać trzeba, że poprzeczkę zawiesił wysoko. Nie poddał się, mimo że był moment, kiedy Auchan kontrolował wydarzenia na parkiecie. Determinacja się opłaciła.
Brązowy medalista poprzedniego sezonu, a więc Die-Tech, odgrażał się, że ten sezon będzie należał do niego. I na potwierdzenie tych słów wygrał z Kliniką 2000. Mecz był bardzo wyrównany i dramatyczny. O zwycięstwie tyszan zadecydowała jedna bramka różnicy.
Elektrownia Chorzów na starcie rozgrywek zremisowała, a drugi z beniaminków – Makro Katowice zaczął od zdobycia kompletu punktów, zwyciężając z Polkomtelem. Strach pomyśleć, co zdziała Makro, skoro siła rozpędu po awansie ma taką moc. Inna sprawa, że Polkomtel był osłabiony brakiem swojego podstawowego bramkarza.
Na zapleczu ekstraklasy świetnie zaprezentował się KPMG. Dojrzała i zgrana drużyna po mistrzowsku wypunktowała Saturn. Mecz był zacięty, ale wyrachowanie i skuteczność były atutem nowej drużyny w RLB.
Wygrał i drugi nowicjusz. Reprezentacja sędziów pokonała Sirtel. Mecz stał na bardzo przyzwoitym poziomie, był rozgrywany w szybkim tempie. Co ciekawe, wydawało się przez większość meczu, że to Sirtel wygra, bo prowadził do 36. minuty. Sędziowie udowodnili jednak, że są dobrze przygotowani do biegania - tak z gwizdkiem na murawie, jak i z piłką po parkiecie. Wydolność była ich mocną stroną, dzięki czemu doprowadzili do remisu, a na dwie sekundy przed końcową syreną zdobyli gola na wagę kompletu punktów.
W derbach Chorzowa zmierzyły się ekipy Intermalu Opakowania i Merito/RLB. Ta druga drużyna świetnie zaczęła, bo od bramki w 30 sekundzie. Sęk w tym, że potem regularnie strzelał spadkowicz z ekstraklasy. Intermal ma wyraźną chrapkę, by szybko wrócić do grona najlepszych.
O tym samym od kilku sezonów marzą Wodociągi Katowice. I zawsze ktoś staje na przeszkodzie. Może uda się tym razem? Po pierwszej kolejce Wodociągi są na dobrej drodze, bo udało im się pokonać solidny zespół Mentor Graphics. Ostatecznie drugi z wymienionych zespołów schodził do szatni z uczuciem dużego niedosytu.
Bohater kolejki
Dawid Bernert – najpierw wprowadził drużynę Makro Katowice z powrotem do ekstraklasy i przy okazji zdobył koronę króla strzelców I ligi, a teraz na starcie rozgrywek zdobył cztery bramki, dzięki czemu beniaminek zainkasował komplet punktów. Kapitan z „krwi i kości”.
Przypomnijmy, że obrońcą mistrzowskiego tytułu jest Kraft Foods. Na starcie sezonu mistrz nie zawiódł. Widać, że dobrze przepracował letnią przerwę. Nie dał on cienia złudzeń zespołowi Sportu Śląskiego. Dziennikarze wyraźnie „się zapuścili”, bo szczególnie w obronie prezentowali wakacyjną formę. Skończyło się na stracie kilkunastu goli.
Wicemistrz – Auchan Mikołów był faworytem meczu z Elektrownią Chorzów, która awansowała do grona najlepszych. I niespodziewanie beniaminek urwał punkt! Dodać trzeba, że poprzeczkę zawiesił wysoko. Nie poddał się, mimo że był moment, kiedy Auchan kontrolował wydarzenia na parkiecie. Determinacja się opłaciła.
Brązowy medalista poprzedniego sezonu, a więc Die-Tech, odgrażał się, że ten sezon będzie należał do niego. I na potwierdzenie tych słów wygrał z Kliniką 2000. Mecz był bardzo wyrównany i dramatyczny. O zwycięstwie tyszan zadecydowała jedna bramka różnicy.
Elektrownia Chorzów na starcie rozgrywek zremisowała, a drugi z beniaminków – Makro Katowice zaczął od zdobycia kompletu punktów, zwyciężając z Polkomtelem. Strach pomyśleć, co zdziała Makro, skoro siła rozpędu po awansie ma taką moc. Inna sprawa, że Polkomtel był osłabiony brakiem swojego podstawowego bramkarza.
Na zapleczu ekstraklasy świetnie zaprezentował się KPMG. Dojrzała i zgrana drużyna po mistrzowsku wypunktowała Saturn. Mecz był zacięty, ale wyrachowanie i skuteczność były atutem nowej drużyny w RLB.
Wygrał i drugi nowicjusz. Reprezentacja sędziów pokonała Sirtel. Mecz stał na bardzo przyzwoitym poziomie, był rozgrywany w szybkim tempie. Co ciekawe, wydawało się przez większość meczu, że to Sirtel wygra, bo prowadził do 36. minuty. Sędziowie udowodnili jednak, że są dobrze przygotowani do biegania - tak z gwizdkiem na murawie, jak i z piłką po parkiecie. Wydolność była ich mocną stroną, dzięki czemu doprowadzili do remisu, a na dwie sekundy przed końcową syreną zdobyli gola na wagę kompletu punktów.
W derbach Chorzowa zmierzyły się ekipy Intermalu Opakowania i Merito/RLB. Ta druga drużyna świetnie zaczęła, bo od bramki w 30 sekundzie. Sęk w tym, że potem regularnie strzelał spadkowicz z ekstraklasy. Intermal ma wyraźną chrapkę, by szybko wrócić do grona najlepszych.
O tym samym od kilku sezonów marzą Wodociągi Katowice. I zawsze ktoś staje na przeszkodzie. Może uda się tym razem? Po pierwszej kolejce Wodociągi są na dobrej drodze, bo udało im się pokonać solidny zespół Mentor Graphics. Ostatecznie drugi z wymienionych zespołów schodził do szatni z uczuciem dużego niedosytu.
Bohater kolejki
Dawid Bernert – najpierw wprowadził drużynę Makro Katowice z powrotem do ekstraklasy i przy okazji zdobył koronę króla strzelców I ligi, a teraz na starcie rozgrywek zdobył cztery bramki, dzięki czemu beniaminek zainkasował komplet punktów. Kapitan z „krwi i kości”.
Polecane
Futsal Ekstraklasa