Do awansu zabrakło? Szczęścia, umiejętności, doświadczenia i zdrowia

06.10.2014
„Rekordziści” w ostatnim dniu turnieju Main Round UEFA Futsal Cup przegrali z FC Grand Pro Warna 0-2. Tym samym z rozgrywkami pożegnali się.
SportoweBeskidy.pl
By awansować do europejskiej Elity Rekord musiał co najmniej zremisować. Jednak już w 2. minucie mistrzowie Polski stracili bramkę. W kolejnych minutach to bielszczanie dominowali na parkiecie. Zabrakło jednak skuteczności. Piłka po strzałach Popławskiego i Biela trafiała w słupek i poprzeczkę bramki Bułgarów. Świetną okazję miał także Łysoń, ale fortuna tego dnia sprzyjała rywalom Polaków. W końcówce spotkania Rekord zaryzykował grę z lotnym bramkarzem, przewagi nie udało się wykorzystać, a mistrzowie Bułgarii, zdobyli drugą bramkę posyłając piłkę do pustej już bramki. Wtedy stało się jasne, że Rekord przygodę w europejskich pucharach zakończy na Main Round.

Po meczu szkoleniowiec i kapitan bielszczan skomentowali to, co wydarzyło się na parkiecie podczas ostatniego dnia zmagań w Rydze.

Adam Kryger (trener Rekordu): - Mieliśmy swój plan na to spotkanie, który już 2. minucie trzeba było skorygować. Do awansu zabrakło nam doświadczenia międzynarodowego, czterech podstawowych zawodników, a przede wszystkim szczęścia. Jesteśmy rozczarowani, bo uważam, że byliśmy zespołem lepszym od mistrza Bułgarii.

Piotr Szymura (kapitan Rekordu): - Zabrakło może nawet nie szczęścia, a po prostu umiejętności. Z jednej strony jesteśmy debiutantem, z drugiej też już ograną drużyną. Nie strzelamy trzy razy z kilku metrów do pustej bramki. To już nie tylko kwestia szczęścia, a właśnie umiejętności.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również