Dlaczego Łukasz Mierzejewski wrócił do kraju? Przez korupcję

04.01.2012
- Podbeskidzie jako pierwsze zwróciło się do mnie z konkretną ofertą. Miałem propozycję z Zawiszy Bydgoszcz, ale zdecydowało to, że bielszczanie grają w ekstraklasie - mówi Łukasz Mierzejewski.
Obrońca pojawi się w Bielsku dzisiaj. Będzie szukał nowego mieszkania. Jutro Mierzejewski przejdzie badania w Centralnym Ośrodku Sportu w Szczyrku. Mimo że zawodnik nie grał od kilku miesięcy, to zapewnia, że wielkich zaległości nie ma.

- Dbałem o siebie. Grałem w piłkę na hali. Mam nadzieję, że szybko uda mi się wrócić do formy - mówi. A dlaczego Mierzejewski miał tak długą przerwę? Wszystko przez nieudaną przygodę z grecką Kavalą.

Klub, do którego Mierzejewski przeniósł się latem ubiegłego roku został zdegradowany za korupcję do IV ligi. - Umowę podpisałem w sierpniu. Już wtedy media trąbiły, że zespół zostanie zdegradowany. Tak się stało, ale kazano nam czekać, czy odwołanie od decyzji coś pomoże - opisuje zawodnik.

Odwołanie nie przyniosło jednak skutku. Gra w IV lidze (amatorskiej) nie wchodziła w grę. - Szkoda, że nie miałem okazji, aby spróbować swoich sił w niezłej lidze europejskiej - przyznaje piłkarz.
źródło: SPORT

Przeczytaj również