"Dla wszystkich naszych drużyn najważniejszy cel to utrzymanie!"
13.08.2012
- W tym momencie mówienie o szansach ma dużo wspólnego z wróżeniem z fusów - zaczyna Żurek. - Każdy sezon jest w końcu inny. Ale w drużynach ze Śląska jest sporo znaków zapytania. Nie wiemy, jak poradzi sobie Ruch Chorzów po odejściu Waldemara Fornalika. Czy ta zmiana trenera to będzie szok? Trudno w tej chwili wyrokować. W Górniku i w Podbeskidziu odeszło natomiast kilku zawodników, w ich miejsce przyszli nowi, ale też jest zagadką, jak się wkomponują - dodaje.
Początki, a więc pucharowe występy naszych drużyn, mogą sugerować, że to nie będzie dla nich łatwy sezon. - Górnik już teraz deklaruje, że chce być bezpieczny. Podbeskidzie też powinno uważać na to, by nie spaść. A to nie jest takie proste, bo przecież każdy chce być przede wszystkim bezpieczny - mówi trener.
Żurek wydaje się być spokojniejszy, jeśli chodzi o los Piasta Gliwice. - To beniaminek, nowa siła i nowy duch w lidze. W Gliwicach budują drużynę od dłuższego czasu i ich postawa może być ciekawa. Ruch? Szczerze, nie wiem, czy będzie taką rewelacją, jak w poprzednim sezonie. Ale nie przywiązywałbym aż takiej wagi do występu w Lidze Europy. Viktoria to mistrz Czech z zeszłego roku. Ma bardzo mocną kadrę, a wiadomo, że czeskie drużyny tradycyjnie mają organizację gry na bardzo wysokim poziomie. Przewyższają nas niestety pod każdym względem, choć można było liczyć, że Ruch nawiąże jakąś walkę. Niestety, nie ma jednak o czym mówić, każdy wie, kto był w tej rywalizacji lepszy - uważa obecny szkoleniowiec Iskry Pszczyna.
Generalnie jednak, Jan Żurek obawia się, że śląscy kibice nie powinni w najbliższym sezonie oczekiwać cudów. - Nie należymy do potentatów, trzeba to sobie otwarcie powiedzieć. Nie mamy, co mówić, że będziemy walczyć o mistrzostwo, bo znamy realia. Dzisiaj najważniejszy cel dla każdego zespołu z województwa to utrzymanie ekstraklasy. Tylko tyle i aż tyle... - kończy.
Początki, a więc pucharowe występy naszych drużyn, mogą sugerować, że to nie będzie dla nich łatwy sezon. - Górnik już teraz deklaruje, że chce być bezpieczny. Podbeskidzie też powinno uważać na to, by nie spaść. A to nie jest takie proste, bo przecież każdy chce być przede wszystkim bezpieczny - mówi trener.
Żurek wydaje się być spokojniejszy, jeśli chodzi o los Piasta Gliwice. - To beniaminek, nowa siła i nowy duch w lidze. W Gliwicach budują drużynę od dłuższego czasu i ich postawa może być ciekawa. Ruch? Szczerze, nie wiem, czy będzie taką rewelacją, jak w poprzednim sezonie. Ale nie przywiązywałbym aż takiej wagi do występu w Lidze Europy. Viktoria to mistrz Czech z zeszłego roku. Ma bardzo mocną kadrę, a wiadomo, że czeskie drużyny tradycyjnie mają organizację gry na bardzo wysokim poziomie. Przewyższają nas niestety pod każdym względem, choć można było liczyć, że Ruch nawiąże jakąś walkę. Niestety, nie ma jednak o czym mówić, każdy wie, kto był w tej rywalizacji lepszy - uważa obecny szkoleniowiec Iskry Pszczyna.
Generalnie jednak, Jan Żurek obawia się, że śląscy kibice nie powinni w najbliższym sezonie oczekiwać cudów. - Nie należymy do potentatów, trzeba to sobie otwarcie powiedzieć. Nie mamy, co mówić, że będziemy walczyć o mistrzostwo, bo znamy realia. Dzisiaj najważniejszy cel dla każdego zespołu z województwa to utrzymanie ekstraklasy. Tylko tyle i aż tyle... - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów