"Dla gracza Lecha mecz w PP przeciw I-ligowcowi to występ za złotówkę"

18.11.2011
- Apetyty są rozbudzone, bo wygraliśmy w Krakowie i Warszawie. Wiemy o co gramy i nikt nie będzie pękał - mówi przed spotkaniem z Lechem Poznań trener Robert Kasperczyk.
Podbeskidzie zmierzyło się z Lechem w rozgrywkach o Puchar Polski w poprzednim sezonie. W półfinale górą był co prawda "Kolejorz", ale gracze z Bielska-Białej byli równorzędnym partnerem dla poznaniaków. Trener Robert Kasperczyk przestrzega jednak, żeby za bardzo się nie sugerować meczami pucharowymi.

- Nie można porównywać naszych występów z Lechem w Pucharze Polski z meczem ligowym. Zawodnik X, grający w ekstraklasie czy reprezentacji jakiegoś kraju, mając naprzeciw siebie drużynę z niższej ligi, ma w podświadomości zakodowane, że to tylko I-ligowy zespół i grając na 70 czy 80 procent i tak przejdzie dalej. Właśnie takie było podejście Lecha - mówi szkoleniowiec.

- Mecz ligowy będzie zupełnie inny. Można powiedzieć, że dla zawodnika Lecha mecz w Pucharze Polski przeciw I-ligowemu zespołowi to występ za złotówkę, a ten w lidze za 10 złotych - obrazuje Kasperczyk.
źródło: ts.podbeskidzie.pl

Przeczytaj również