„Derbiki” bez faworyta. Stawka? Prymat w województwie

19.09.2014
Z naszego punktu widzenia szczególne emocje w 9. kolejce towarzyszą rywalizacji w Bielsku-Białej. Na mecz z Podbeskidziem zawita zabrzański Górnik, by stoczyć bój nieoczekiwanie czołowych zespołów ekstraklasy!
Łukasz Laskowski/Press Focus
Nawet najwierniejsi kibice Górnika i Podbeskidzia nie spodziewali się chyba, że w 9. kolejce przyjdzie im dopingować swoje zespoły patrzące niemal na wszystkich konkurentów z „czuba” tabeli. A tak właśnie jest wobec znakomitej postawy obu naszych ekip. Już na wstępie zapowiedzi potyczki zaznaczyć należy, że pojedynek sobotni to mecz o... prymat w województwie śląskim. Miano trzeciej drużyny ligi dzierżą obecnie zabrzanie, ale dystans „Górali” jest tu najmniejszy z możliwych. Nie tylko sąsiedztwo w tabeli pokazuje, że konfrontacja powszechnie określana mianem „derbików” wyraźnego faworyta nie ma.

Podopieczni Roberta Warzychy przez kilka kolejek plasowali się w tabeli ekstraklasy jeszcze wyżej, z liderowaniem stawce włącznie. Ostatnie dwa mecze to jednak porażki – we Wrocławiu ze Śląskiem i przeciwko Piastowi na własnym boisku. Zabrzanie w tych meczach nie zagrali jakoś szczególnie źle. Brakowało trochę szczęścia i skuteczności, nieźle wypadli też rywale. Nie ma raczej powodów do niepokoju, choć z wolna daje o sobie znać wąska kadra Górnika i brak kilku istotnych zawodników. Po kontuzji do gry wrócić miał Mariusz Przybylski, ale jak się okazuje do gry gotowy nie jest. Wciąż zabrzanie muszą radzić sobie Bartosza Iwana. W sobotę nie będzie również zdolny do walki z „Góralami” obrońca Błażej Augustyn. Dodatkowy problem to kartkowa absencja Seweryna Gancarczyka. Właśnie personalia w Zabrzu są zmartwieniem największym. Ale Górnik spisuje się poniekąd w myśl zasady, że im gorzej, tym większa jest mobilizacja i lepsze efekty punktowe.

W Podbeskidziu też mały niepokój, bo rozpędzony zespół pokonujący m.in. mistrza Polski nieoczekiwanie przegrał w Kielcach z Koroną. „Górale” po dwutygodniowej przerwie nie wypadli najlepiej, przede wszystkim popełniając sporo prostych błędów. Taka jest już specyfika naszej ekstraklasy, że punkty gwarantuje właściwie tylko postawa optymalna w każdym spotkaniu. W szeregach gospodarzy sobotniego spotkania odczuwalny może być problem w defensywie. Czerwoną kartkę w ostatnim meczu otrzymał Pavol Stano, a Dariusz Pietrasiak więcej kurował się, aniżeli trenował. Niewątpliwie natomiast pole manewru trenera Leszka Ojrzyńskiego jest tu dosyć komfortowe. W ważnym starciu „Górale” muszą znów wykazać się walecznością i zaangażowaniem.

Szanse w „derbikach”? Powszechnie ocenia się je 50 na 50. Jedni i drudzy mają swoje atuty, ale wiele meczów, a zwłaszcza takie, rządzą się swoimi prawami. Kto więc górą na Śląsku?


9. kolejka T-Mobile Ekstraklasy

20.09.2014 r. (sobota, godzina 18:00)


Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Zabrze


Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również