"Demjan? Gość jest kapitalny, ale on jeden na Ruch to za mało"
05.04.2013
Trener LZS-u Piotrówka wczoraj pracował w obozach obu dzisiejszych rywali. Jego zdaniem, bielszczanie wcale nie muszą się rzucić na gospodarzy. - Nie wiemy, jaką taktykę obierze trener "Górali". Oby - dla gości - dobrał dobrą. Szarża na bramkę od pierwszej minuty nie musi być dobrym rozwiązaniem. Myślę, że więcej jest w stanie zdziałać mądra taktyka. Niekoniecznie zatem skomasowany atak, ale być może... fortel - podsuwa Żurek.
W trwających rozgrywkach ani "Niebiescy" ani bielszczanie nie spisują się dobrze. Rok temu przed wiosennym meczem między nimi, Ruch zajmował trzecie, a Podbeskidzie ósme miejsce. - Nie da się ukryć, że postawa Ruchu jest w tym sezonie rozczarowaniem. W obliczu kontuzji i zmian personalnych uważam, że tej drużynie potrzeba czasu. Na razie w każdym meczu jest mu ciężko o punkty. Ostatnio wprawdzie chorzowianie wygrali z Zagłębiem, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Ruchowi po prostu dobrze się gra z "Miedziowymi" - twierdzi trener.
Jaka jest jego zdaniem stawka dzisiejszego meczu? - To czysta matematyka. Jeśli Ruch wygra, to będzie miał 13 punktów więcej od Podbeskidzia. Jeżeli natomiast przegra, tych "oczek" będzie miał tylko o siedem więcej. Powtarzam - tylko. Przecież Ruch jest trzeci od końca. W pierwszym przypadku będzie zatem "po herbacie", a w drugim zrobi się interesująco. Dla ligi lepiej byłoby, gdyby wygrało Podbeskidzie - podkreśla.
Zdaniem Żurka, nawet znajdujący się w kapitalnej formie Robert Demjan to może być za mało na chorzowian. - Gość jest kapitalny, ale sam meczu nie wygra. Podobnie, jak to miało miejsce podczas meczu z Koroną. W tamtym meczu zabrakło - jak dla mnie - postawy va banque. Podbeskidzie nie ma już wyjścia. Albo wygra, albo przegra. Nie ma co kalkulować i grać na remis - kończy Jan Żurek.
W trwających rozgrywkach ani "Niebiescy" ani bielszczanie nie spisują się dobrze. Rok temu przed wiosennym meczem między nimi, Ruch zajmował trzecie, a Podbeskidzie ósme miejsce. - Nie da się ukryć, że postawa Ruchu jest w tym sezonie rozczarowaniem. W obliczu kontuzji i zmian personalnych uważam, że tej drużynie potrzeba czasu. Na razie w każdym meczu jest mu ciężko o punkty. Ostatnio wprawdzie chorzowianie wygrali z Zagłębiem, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Ruchowi po prostu dobrze się gra z "Miedziowymi" - twierdzi trener.
Jaka jest jego zdaniem stawka dzisiejszego meczu? - To czysta matematyka. Jeśli Ruch wygra, to będzie miał 13 punktów więcej od Podbeskidzia. Jeżeli natomiast przegra, tych "oczek" będzie miał tylko o siedem więcej. Powtarzam - tylko. Przecież Ruch jest trzeci od końca. W pierwszym przypadku będzie zatem "po herbacie", a w drugim zrobi się interesująco. Dla ligi lepiej byłoby, gdyby wygrało Podbeskidzie - podkreśla.
Zdaniem Żurka, nawet znajdujący się w kapitalnej formie Robert Demjan to może być za mało na chorzowian. - Gość jest kapitalny, ale sam meczu nie wygra. Podobnie, jak to miało miejsce podczas meczu z Koroną. W tamtym meczu zabrakło - jak dla mnie - postawy va banque. Podbeskidzie nie ma już wyjścia. Albo wygra, albo przegra. Nie ma co kalkulować i grać na remis - kończy Jan Żurek.
Polecane
Ekstraklasa