Delegat PZPN: Należą się pochwały za to, co zrobiono w Bielsku
20.07.2011
- Wizytacja dobiegła końca, stadion został ponownie zlustrowany. Przyjechał do nas delegat Krzysztof Smulski, który teraz przekazuje raport do centrali w Warszawie. Odbyło się sprawdzenie całości obiektu ze szczególnym uwzględnieniem miejsc, co do których były wcześniej zastrzeżenia - informuje Jarosław Zięba, rzecznik prasowy bielskiego klubu.
Delegatem PZPN był Krzysztof Smulski. - Podziwiam determinację bielszczan. Należą się im pochwały za to, co zrobiono. Bo wykonano naprawdę wiele prac. Odnowiono dwa sektory, powstał sektor gości, jest porządny monitoring... - wylicza. Do swojego raportu załączy również wykonane zdjęcia.
Problem polega na tym, że nie bardzo wiadomo, kto się ma tym raportem zająć. Najbardziej logiczna byłaby Komisja Odwoławcza ds. licencji, ale Zbigniew Lewicki, jej przewodniczący, w ogóle nie dopuszcza takiej opcji, co powiedział nam dzisiaj, już po wizycie delegata.
- Nie przewiduje zajmowania się ponownie sprawą Podbeskidzia, jak dla mnie jest ona zamknięta. Nie wiem nawet, że został tam wysłany oficjalny delegat PZPN. Nie wiem jakie gremium miałoby się ponownie zajmować bielskim klubem. Ja wprawdzie mam na poniedziałek zaplanowane posiedzenie komisji, ale... w sprawie Górnika Polkowice - ucina Lewicki.
Kto zatem wysłał Smulskiego do Bielska? - Poprosiła mnie o to osoba, która nadzoruje prace wszystkich komisji. Która z nich się zajmie moim raportem? Szczerze mówiąc... nie wiem - odpowiada.
Komentarz
Krzysztof Kubicki
W zasadzie każdy większy stadion w naszym województwie, poza tym kończonym w Gliwicach, odbiega od standardów. Obiekt w Bielsku też jest "trupem". I to nie podlega dyskusji. Ale czy na pierwszy rzut oka, dla przeciętnego kibica, stadion w Wodzisławiu Śląskim jest lepszy?! Nie sądzę! Dlatego bez sensu, by radość z historycznego awansu Podbeskidzia została zmącona przez PZPN-owską biurokrację. Skoro w poniedziałek zbiera się Komisja Odwoławcza, to z logicznego punktu widzenia najlepiej byłoby, aby to ona zapoznała się z raportem swojego delegata. Pół roboty zrobiono. Wystarczy jeszcze jakieś pół godziny, by rzucić okiem na zebrany materiał i wydać decyzję. A jaka ona będzie? W to się już nie wtrącam. Niemniej... Panie Lewicki! Wykaż pan odrobinę dobrej woli...
Delegatem PZPN był Krzysztof Smulski. - Podziwiam determinację bielszczan. Należą się im pochwały za to, co zrobiono. Bo wykonano naprawdę wiele prac. Odnowiono dwa sektory, powstał sektor gości, jest porządny monitoring... - wylicza. Do swojego raportu załączy również wykonane zdjęcia.
Problem polega na tym, że nie bardzo wiadomo, kto się ma tym raportem zająć. Najbardziej logiczna byłaby Komisja Odwoławcza ds. licencji, ale Zbigniew Lewicki, jej przewodniczący, w ogóle nie dopuszcza takiej opcji, co powiedział nam dzisiaj, już po wizycie delegata.
- Nie przewiduje zajmowania się ponownie sprawą Podbeskidzia, jak dla mnie jest ona zamknięta. Nie wiem nawet, że został tam wysłany oficjalny delegat PZPN. Nie wiem jakie gremium miałoby się ponownie zajmować bielskim klubem. Ja wprawdzie mam na poniedziałek zaplanowane posiedzenie komisji, ale... w sprawie Górnika Polkowice - ucina Lewicki.
Kto zatem wysłał Smulskiego do Bielska? - Poprosiła mnie o to osoba, która nadzoruje prace wszystkich komisji. Która z nich się zajmie moim raportem? Szczerze mówiąc... nie wiem - odpowiada.
KomentarzKrzysztof Kubicki
W zasadzie każdy większy stadion w naszym województwie, poza tym kończonym w Gliwicach, odbiega od standardów. Obiekt w Bielsku też jest "trupem". I to nie podlega dyskusji. Ale czy na pierwszy rzut oka, dla przeciętnego kibica, stadion w Wodzisławiu Śląskim jest lepszy?! Nie sądzę! Dlatego bez sensu, by radość z historycznego awansu Podbeskidzia została zmącona przez PZPN-owską biurokrację. Skoro w poniedziałek zbiera się Komisja Odwoławcza, to z logicznego punktu widzenia najlepiej byłoby, aby to ona zapoznała się z raportem swojego delegata. Pół roboty zrobiono. Wystarczy jeszcze jakieś pół godziny, by rzucić okiem na zebrany materiał i wydać decyzję. A jaka ona będzie? W to się już nie wtrącam. Niemniej... Panie Lewicki! Wykaż pan odrobinę dobrej woli...
Polecane
Ekstraklasa