Debiutant z Podbeskidzia: Jestem bardzo szczęśliwy

13.09.2013
O ile czerwcowe spotkanie Widzewa z Podbeskidziem będzie pamiętane jeszcze długo, o tyle dzisiejsze zapamięta... tylko jedna osoba. Daniel Bujok, 19-latek, który dziś zadebiutował w ekstraklasie.
Bujok, który już kilka razy znajdował się w kadrze meczowej, ale jeszcze nigdy nie wszedł na boisko, tym razem skorzystał na kontuzji Damiana Chmiela. Jego naturalnym zmiennikiem byłby Piotr Malinowski, jednak on nie do końca przekonuje trenera Czesława Michniewicza, więc szkoleniowiec zdecydował się na coś nowego i sięgnął po młodego wychowanka.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem zadebiutować i to od pierwszej minuty - nie krył emocji bratanek Jarosława Bujoka, byłego zawodnika Podbeskidzia i Odry Wodzisław. - Spotkanie ułożyło się tak, że jak nie można wygrać, to trzeba zremisować. Z oceną swojej gry poczekam na to, co powie trener podczas analizy, ale raczej jestem zadowolony. Miałem jedną sytuację, kiedy mogłem uderzyć z przewrotki, lecz piłka źle ułożyła mi się na nodze i nie dałem rady strzelić w światło bramki - ocenił Bujok, który zadebiutowałby pewnie już w meczu z Koroną. Wtedy jednak w końcówce kontuzję złapał Bartłomiej Konieczny i trzeba było go szybko zastąpić. Jak widać, co się odwlecze, to nie uciecze...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również