Dariusz Pietrasiak: Wszyscy pokazali góralski charakter
05.11.2013
Podbeskidzie miało bardzo mało czasu, żeby podnieść się po wysokiej porażce ze Śląskiem Wrocław. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego udowodniła jednak, że walką i determinacją można w ekstraklasie zdziałać bardzo dużo i z Wisłą zagrała najlepsze spotkanie w tym sezonie.
- Największym plusem jest nasza gra, która była o niebo lepsza niż w spotkaniu ze Śląskiem. Widać było duże zaangażowanie, determinację i myślę, że wszyscy na stadionie mogli być zadowoleni z naszej postawy. Podbeskidzie musi wyglądać tak jak w meczu z Wisłą, jeżeli chce walczyć o utrzymanie. Dzisiaj wszyscy pokazali góralski charakter - mówił po spotkaniu "Pietras".
Nikt nie spodziewał się, że Podbeskidzie będzie w stanie, aż tak zdominować krakowską Wisłę. Franciszek Smuda, co prawda, przestrzegał, że "Górale" to nie są chłopcy do bicia i spotkanie w Bielsku-Białej będzie bardzo trudne, ale to Wisła była zdecydowanym faworytem.
- Odczuwamy niedosyt, bo szczególnie w pierwszej połowie nasza gra wyglądała bardzo obiecująco. To dobry prognostyk na kolejne spotkania. Cieszy, że kibice nagrodzili nas brawami zarówno po meczu, jak i wtedy, gdy schodziliśmy na przerwę. Po ich reakcji było widać, że właśnie taką drużynę chcą oglądać - mówił Pietrasiak.
Podbeskidzia ma nadal bardzo duży problem ze zdobywaniem goli. Sytuacji w meczu z Wisłą było bardzo dużo, jednak piłka nie chciała wpaść do bramki Michała Miśkiewicza. Najbliżej strzelenia gola był Marek Sokołowski, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę.
- Czasami jest tak, że po prostu nie chce wpaść. Najważniejsze, żebyśmy w następnych spotkaniach również potrafili stwarzać sytuacje pod bramką przeciwnika. Jeśli będziemy to robić, to w końcu się przełamiemy i będzie nam łatwiej trafiać do siatki - uważa doświadczony stoper.
- Największym plusem jest nasza gra, która była o niebo lepsza niż w spotkaniu ze Śląskiem. Widać było duże zaangażowanie, determinację i myślę, że wszyscy na stadionie mogli być zadowoleni z naszej postawy. Podbeskidzie musi wyglądać tak jak w meczu z Wisłą, jeżeli chce walczyć o utrzymanie. Dzisiaj wszyscy pokazali góralski charakter - mówił po spotkaniu "Pietras".
Nikt nie spodziewał się, że Podbeskidzie będzie w stanie, aż tak zdominować krakowską Wisłę. Franciszek Smuda, co prawda, przestrzegał, że "Górale" to nie są chłopcy do bicia i spotkanie w Bielsku-Białej będzie bardzo trudne, ale to Wisła była zdecydowanym faworytem.
- Odczuwamy niedosyt, bo szczególnie w pierwszej połowie nasza gra wyglądała bardzo obiecująco. To dobry prognostyk na kolejne spotkania. Cieszy, że kibice nagrodzili nas brawami zarówno po meczu, jak i wtedy, gdy schodziliśmy na przerwę. Po ich reakcji było widać, że właśnie taką drużynę chcą oglądać - mówił Pietrasiak.
Podbeskidzia ma nadal bardzo duży problem ze zdobywaniem goli. Sytuacji w meczu z Wisłą było bardzo dużo, jednak piłka nie chciała wpaść do bramki Michała Miśkiewicza. Najbliżej strzelenia gola był Marek Sokołowski, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę.
- Czasami jest tak, że po prostu nie chce wpaść. Najważniejsze, żebyśmy w następnych spotkaniach również potrafili stwarzać sytuacje pod bramką przeciwnika. Jeśli będziemy to robić, to w końcu się przełamiemy i będzie nam łatwiej trafiać do siatki - uważa doświadczony stoper.
Polecane
Ekstraklasa