Dariusz Pietrasiak: Delikatne demony na pewno powróciły

13.03.2013
- Miejmy nadzieję, że to jednorazowy przypadek - mówi Dariusz Pietrasiak, stoper Podbeskidzia, o bramkach straconych z Legią. A prezes przewiduje rychło nadchodzącą szansę dla Juraja Danczika.
W poprzednich meczach gra obronna bielszczan wyglądała zdecydowanie lepiej niż jesienią. Na ile wpływ na to miał powrót do składu Bartłomieja Koniecznego? - To bardzo dobry zawodnik i na pewno bardzo pomógł naszej defensywie, ale myślę przede wszystkim, że cały zespół zaczął zdecydowanie lepiej grać. Piłka to sport zespołowy. Przy bramkach asystują obrońcy, czy je strzelają. Tak samo w obronie pracują piłkarze ofensywni - zaznacza Pietrasiak.

Bielszczanie w meczu z Legią stracili głupie bramki, niemal jak jesienią. - Takie delikatne demony na pewno wróciły. Miejmy jednak nadzieję, że był to jednorazowy przypadek. I w następnych meczach ich nie będzie, bo to po prostu jest niefart - dodaje.

Okaże się to w niedzielnym starciu ze Śląskiem Wrocław. Zabraknie w nim Błażeja Telichowskiego. - Wielka szkoda, bo to ważna postać w naszym zespole. Inni jednak już czekają na swoją szansę, więc będą mieli okazję pokazać, że są wartościowi - podkreśla "Pietras". W grę wchodzą zwłaszcza Tomasz Górkiewicz czy Juraj Danczik. - Myślę, że w szczególności dla Juraja nieobecność Błażeja będzie dużą szansą na powrót do wyjściowego składu - przewiduje Wojciech Borecki, prezes "Górali".
źródło: Sport

Przeczytaj również