Dariusz Łatka: Wiedzieliśmy, że nasze szanse przyjdą
28.04.2013
I wygrali, choć w końcowych fragmentach spotkania bielszczanie dostarczyli swoim kibicom sporo emocji. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, Podbeskidzie zdołało jednak odeprzeć ataki. - W mojej ocenie z przebiegu meczu zasłużyliśmy na te trzy punkty. Szkoda tylko tej głupio straconej bramki, bo niepotrzebnie zrobiło się nerwowo w końcówce spotkania. Wiadomo, że przy wyniku 2-0 grałoby się nam dużo spokojniej niż przy 2-1. Ale udało się nam dowieźć zwycięstwo do końca i po takich nerwach cieszy ono jeszcze bardziej - podsumował mecz Bartłomiej Konieczny, który kilkukrotnie próbował, po stałych fragmentach gry, zaskoczyć bramkarza Lechii.
- Pierwszą połowę graliśmy spokojnie, bo wiedzieliśmy, że gospodarze zaatakują i trzeba się im dać wyszaleć. Ale wiedzieliśmy też, że nasze szanse przyjdą. I tak się stało, a my te szanse wykorzystaliśmy. Szkoda tylko tej niepotrzebnie straconej bramki, można jej było uniknąć, a tak to zafundowaliśmy naszym kibicom silniejsze bicie serc. Ważne jednak, że wszystko dobrze się skończyło i że mamy trzy punkty - dodał do słów kolegi Dariusz Łatka.
- Pierwszą połowę graliśmy spokojnie, bo wiedzieliśmy, że gospodarze zaatakują i trzeba się im dać wyszaleć. Ale wiedzieliśmy też, że nasze szanse przyjdą. I tak się stało, a my te szanse wykorzystaliśmy. Szkoda tylko tej niepotrzebnie straconej bramki, można jej było uniknąć, a tak to zafundowaliśmy naszym kibicom silniejsze bicie serc. Ważne jednak, że wszystko dobrze się skończyło i że mamy trzy punkty - dodał do słów kolegi Dariusz Łatka.
Polecane
Ekstraklasa