Dariusz Łatka: Spodziewaliśmy się, że Pogoń będzie zagubiona

30.05.2013
Tak piorunującego początku Podbeskidzie Bielsko-Biała nie miało od pięciu lat. W 2008 roku "Górale" strzelili Kmicie Zabierzów dwa gole w pięć minut. Teraz Pogoń Szczecin przyjęła dwa trafienia w sześć minut.
Po arcyważnym meczu, Dariusz Łatka przyznał, że od początku planem było rzucenie się na Pogoń od 1. minuty. - Staraliśmy się narzucić własny styl gry i zaatakować.  Spodziewaliśmy się, że Pogoń będzie na początku trochę zagubiona i staraliśmy się to wykorzystać. Udało nam się strzelić dwie bramki. Niestety, straciliśmy gola po przepięknym rzucie wolnym, ale na szczęście wygraliśmy - mówił na gorąco po spotkaniu pomocnik bielszczan.

Jedyną złą informacją przed meczem z Widzewem jest fakt, że nie będzie mógł w nim wystąpić Bartłomiej Konieczny. - Bartek jest naszą bardzo ważną postacią i szkoda, że nie zagra, ale jest kilku chłopaków, którzy mogą go zastąpić i nie jest powiedziane, że zrobią to gorzej - podkreślił.
autor: TRE

Przeczytaj również