Dariusz Kołodziej po operacji: Nie mogę się teraz załamać
19.08.2010
- Prowadziłem piłkę wzdłuż pola karnego, kiedy jeden z obrońców wykonał czysty wślizg. Nie pamiętam dokładnie który, ale to nie ma najmniejszego znaczenia. To był przypadek. Nie zdążyłem się zaasekurować rękami i całym ciężarem upadłem na bark - wspomina dramatyczne chwile zawodnik.
Operacja trwała... ponad godzinę. - I to nie na pełnym znieczuleniu, więc odczuwałem ból. Jestem jeszcze trochę obolały. Wyskoczył mi obojczyk i lekarze musieli mi go z powrotem "wcisnąć". Dodatkowo zablokowali całość drutami. Wydaje się, że wszystko przebiegło zgodnie z planem - uspokaja Kołodziej, który jest dobrej myśli, co do dalszego leczenia.
Wydawało się, że jego powrót na boisko to odległa sprawa, jednak... - Jest szansa, że wrócę na boisko jeszcze jesienią. Trzeba z optymizmem patrzeć w przyszłość. Najgorszym byłoby, gdybym się teraz załamał - tłumaczy.
Operacja trwała... ponad godzinę. - I to nie na pełnym znieczuleniu, więc odczuwałem ból. Jestem jeszcze trochę obolały. Wyskoczył mi obojczyk i lekarze musieli mi go z powrotem "wcisnąć". Dodatkowo zablokowali całość drutami. Wydaje się, że wszystko przebiegło zgodnie z planem - uspokaja Kołodziej, który jest dobrej myśli, co do dalszego leczenia.
Wydawało się, że jego powrót na boisko to odległa sprawa, jednak... - Jest szansa, że wrócę na boisko jeszcze jesienią. Trzeba z optymizmem patrzeć w przyszłość. Najgorszym byłoby, gdybym się teraz załamał - tłumaczy.
Polecane
I liga