Dariusz Dźwigała: GKS gra podobnie do nas

01.09.2016
Dariusz Dźwigała odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej poprzedzającej jutrzejszy mecz z GKS-em Katowice.
Rafał Rusek/Press Focus
Nowi zawodnicy...
- Od dziś nowi gracze mogą być brani pod uwagę. Najlepiej znam Szymona Lewickiego i nie raz, szczególnie w Zawiszy pokazał, że jest to dobry napastnik. Szukaliśmy alternatywy dla Roberta Demjana, choć niewykluczone, że będą grać razem, bo oczywiście i to bierzemy pod uwagę. Jeśli chodzi o Szymańskiego, jest to piłkarz z regionu o dobrej renomie – dobrze spisywał się w meczach trzecioligowych i teraz dostanie szanse u nas podnosząc rywalizację m.in. na pozycji numer sześć z Danielem Mikołajewskim.

Sytuacja kadrowa...
- Poza Danielem najprawdopodobniej nie będziemy mogli skorzystać z dwóch piłkarzy. Wszyscy pewnie domyślają się o kogo chodzi. To jest życie, to jest sport i jesteśmy przygotowani na takie sytuacje. Mamy jednak szeroką kadrę, inni zawodnicy dostaną swoją szansę. Mamy graczy którzy są przygotowani do występów na pierwszoligowych boiskach i czekają na występy.

Najbliższy rywal...
- Graliśmy sparing z GKS-em w trakcie przygotowań i pomimo tego, że wygraliśmy, już wtedy było widać, że to mocny zespół. Transfery których dokonano sugerują, że włączą się w walkę o awans, zresztą otwarcie o tym mówią. Gra na pewno z obydwu stron będzie otwarta, a jaki będzie wynik – zobaczymy. Trener Brzęczek i zespoły, które prowadzi próbują grać podobnie do nas i jest to na pewno bardzo dobry przeciwnik.

Ostatnie porażki...
- Chciałbym uspokoić wszystkich po ostatnich porażkach. Zdominowaliśmy jednego i drugiego przeciwnika, lecz nie chciało wpaść. Póki my pierwsi nie zdobędziemy bramki, będziemy mieli problem. Ja i zespół jesteśmy oczywiście rozpatrywani przez pryzmat wyników. Jestem zadowolony z gry mojego zespołu, choć brakuje jeszcze skuteczności. Nowi zawodnicy potrzebują czasu, aby się zgrać, aby pojawiły się automatyzmy. Czas pracuje na naszą korzyść.
źródło: tspodbeskidzie.pl/sportslaski.pl

Przeczytaj również