Damian Chmiel: Wszystko działo się nam na przekór...
04.05.2013
"Górale" nie dali rady ograć Zagłębia Lubin, ale można też powiedzieć, że to Zagłębie nie dało rady ograć bielszczan, grających przez większość meczu w dziesiątkę. - Mamy mieszane uczucia po tym wyniku - nie ukrywał Chmiel. - Cała drużyna dała z siebie wszystko. Chcieliśmy wygrać, ale nie było nam to dane, bo wszystko działo się nam na przekór. Walczyliśmy z tymi przeciwnościami i jeden punkt na pewno nie jest zły - powiedział pomocnik Podbeskidzia.
- Zostało jeszcze pięć mecżów i będziemy grać dalej. Można powiedzieć, że dobrze, iż z tych pięciu meczów, trzy są na wyjazdach, ale u siebie też potrafimy dobrze zagrać. Wiadomo, że pierwsza połowa nie była taka, jak sobie wymarzyliśmy, ale nie była też taka tragiczna jak w poprzednich meczach w Bielsku-Białej. Bardzo chcieliśmy wygrać, jednak czegoś zabrakło. Była czerwona kartka, dwie kontuzje lecz wyszliśmy obronną ręką. Szacunek dla nas. Zobaczymy, co ten punkt będzie znaczył na koniec - dodał Chmiel.
Bielszczanie po przerwie znów wyglądali dużo lepiej niż w pierwszej połowie, mimo że grali w osłabieniu po czerwonej kartce Fabiana Paweli. - Powiedzieliśmy sobie w szatni na tyle dużo, że druga połowa była zdecydowanie lepsza. Walczyliśmy i z tego się cieszymy. Może w jedenastu dalibyśmy radę, choć to wcale nie takie pewne, bo w dziesięciu momentami graliśmy lepiej. Zagłębie to też dobra drużyna, świetnie grająca piłką, jedna z najlepszych w Polsce, więc ten wynik musimy uszanować - zakończył skrzydłowy.
- Zostało jeszcze pięć mecżów i będziemy grać dalej. Można powiedzieć, że dobrze, iż z tych pięciu meczów, trzy są na wyjazdach, ale u siebie też potrafimy dobrze zagrać. Wiadomo, że pierwsza połowa nie była taka, jak sobie wymarzyliśmy, ale nie była też taka tragiczna jak w poprzednich meczach w Bielsku-Białej. Bardzo chcieliśmy wygrać, jednak czegoś zabrakło. Była czerwona kartka, dwie kontuzje lecz wyszliśmy obronną ręką. Szacunek dla nas. Zobaczymy, co ten punkt będzie znaczył na koniec - dodał Chmiel.
Bielszczanie po przerwie znów wyglądali dużo lepiej niż w pierwszej połowie, mimo że grali w osłabieniu po czerwonej kartce Fabiana Paweli. - Powiedzieliśmy sobie w szatni na tyle dużo, że druga połowa była zdecydowanie lepsza. Walczyliśmy i z tego się cieszymy. Może w jedenastu dalibyśmy radę, choć to wcale nie takie pewne, bo w dziesięciu momentami graliśmy lepiej. Zagłębie to też dobra drużyna, świetnie grająca piłką, jedna z najlepszych w Polsce, więc ten wynik musimy uszanować - zakończył skrzydłowy.
Polecane
Ekstraklasa