Damian Chmiel wraca do gry, choć... palec jeszcze się nie zrósł
09.08.2013
Boczny pomocnik jest w kadrze na spotkanie z Zagłębiem Lubin. Wygląda więc na to, że lada moment wróci do gry. - Tego nie wiem, bo decyduje o wszystkim trener. Ale jestem gotowy do gry. Nic mnie już nie boli, choć pewnie do końca palec jeszcze zrośnięty nie jest, bo do tego potrzeba pięciu tygodni. Mnie udało się wrócić po czterech i bardzo się z tego powodu cieszę - przyznaje.
Zawodnik Podbeskidzia robił co mógł, by wrócić jak najszybciej. - To nie jest tak, że ze względu na kontuzję miałem urlop. Trenowałem bez piłki, "robiłem górę", pracowałem nad siłą, a ostatnio już piłka. Jestem przygotowany do gry. Obóz przygotowawczy przepracowałem przecież w całości - przypomina.
W środę "Chmielu" zagrał w meczu rezerw z Halnym Kalna. - To spotkanie miało dać odpowiedź na to, czy wszystko jest w porządku. Dało i o to chodziło. To było typowe przetarcie. Chciałem sprawdzić, jak się czuję fizycznie. O sprawdzeniu formy na tle takiego rywala nie mogło być mowy, ale jestem z tego występu zadowolony. Przez miesiąc nie grałem nawet w sparingach, zatem nic dziwnego, że chciałbym już wrócić do piłki. Teraz muszę tylko uważać, aby się nie przemotywować i z odpowiednim nastawieniem podejść do powrotu na boisko - kończy.
Zawodnik Podbeskidzia robił co mógł, by wrócić jak najszybciej. - To nie jest tak, że ze względu na kontuzję miałem urlop. Trenowałem bez piłki, "robiłem górę", pracowałem nad siłą, a ostatnio już piłka. Jestem przygotowany do gry. Obóz przygotowawczy przepracowałem przecież w całości - przypomina.
W środę "Chmielu" zagrał w meczu rezerw z Halnym Kalna. - To spotkanie miało dać odpowiedź na to, czy wszystko jest w porządku. Dało i o to chodziło. To było typowe przetarcie. Chciałem sprawdzić, jak się czuję fizycznie. O sprawdzeniu formy na tle takiego rywala nie mogło być mowy, ale jestem z tego występu zadowolony. Przez miesiąc nie grałem nawet w sparingach, zatem nic dziwnego, że chciałbym już wrócić do piłki. Teraz muszę tylko uważać, aby się nie przemotywować i z odpowiednim nastawieniem podejść do powrotu na boisko - kończy.
Polecane
Ekstraklasa