Damian Chmiel: Nie sądzę, by nam się to przytrafiło

15.09.2014
„Górale” chcą utrzymać dotychczasowy rytm w ekstraklasie. Czy nie stracą koncentracji po dwutygodniowej przerwie? Zdaniem Damiana Chmiela, jednego z najlepszych piłkarzy Podbeskidzia, obaw mieć nie należy.
Łukasz Laskowski/Press Focus
– Czasami przerwy w rozgrywkach mogą wpłynąć na koncentrację, ale nie sądzę, aby nam to się przydarzyło. Mieliśmy chwilę na odpoczynek, potem wróciliśmy do treningów. Początek sezonu w naszym wykonaniu jest dobry, ale mamy nad czym pracować. Staraliśmy się wyeliminować słabości – skomentował pomocnik dla portalu SportoweBeskidy.pl.

– Podchodzimy na spokojnie do naszych wyników. Skupiamy się na dobrej grze, na każdym kolejnym mikrocyklu i przeciwniku. W szatni jest świetna atmosfera, a to sprzyja pracy. Znamy swoje możliwości, wiemy, że poprzez ciężką pracę możemy dojść do dobrych wyników. Każdy z nas ma swoje ambicje, chce zająć jak najwyższe miejsce w lidze. Jest jednak zdecydowanie za wcześnie na różnego rodzaju przymiarki i deklaracje – wyjaśnia Damian Chmiel.

Z Koroną to Podbeskidzie będzie dziś faworytem (początek meczu o godzinie 18:00). – Korona do tej pory prezentowała się słabiej, ale to nie ma znaczenia. W kilku meczach miała pecha. Wystarczy przypomnieć spotkanie z Legią, w którym do przerwy mogła prowadzić 3-0, nie wykorzystała stuprocentowych okazji i przegrała. W Ekstraklasie nie ma słabych zespołów, a faworyci nie zawsze wygrywają – dodaje Chmiel.
źródło: własne/SportoweBeskidy.pl

Przeczytaj również