Damian Chmiel: Jestem bardzo szczęśliwy, mimo że wynik jest niekorzystny

28.09.2013
- Po meczu z Piastem jest niedosyt, bo ta pierwsza połowa była całkiem niezła w naszym wykonaniu. Gdybyśmy wykorzystali chociaż jedną sytuację, to o wynik byłbym spokojny - mówi Damian Chmiel.
W dniu meczu z Piastem na świat przyszedł syn Damiana Chmiela, Natan. Pomocnik Podbeskidzia nie ukrywał, że bardzo cieszy się z tego, że został ojcem, chociaż "Górale" przegrali z Piastem 0-1 i nie udało się wykonać "kołyski" dla małego Natana.

- Jestem bardzo szczęśliwy, mimo tego, że wynik jest niekorzystny, ale takie jest życie. Piłka jest taką grą, że czasami daje, czasami zabiera i trzeba się z tym pogodzić. Po meczu z Piastem jest niedosyt, bo ta pierwsza połowa była całkiem niezła w naszym wykonaniu. Gdybyśmy wykorzystali chociaż jedną sytuację, to o wynik byłbym spokojny. W najgorszym wypadku remis, ale szkoda, bo punkty uciekają i nie wygląda to zbyt ciekawie - podsumował mecz z Piastem, Damian Chmiel.

Podbeskidzie przegrało trzeci mecz z rzędu i sytuacja "Górali" w tabeli jest coraz gorsza. Drużyna Czesława Michniewicza zgromadziła tylko siedem punktów w dziesięciu rozegranych spotkaniach.

 - Opinie są różne, ale moim zdaniem tragedii nie ma. Gdyby przeanalizować nasze mecze to, albo nam czegoś zabraknie z przodu i nie potrafimy umieścić piłki w siatce. Albo robimy taki błąd z tyłu i tracimy bramkę, że później ciężko jest się po tym pozbierać. Za błędy trzeba płacić, ale się nie poddajemy. Mamy nad czym pracować i mam nadzieję, że Lechem wygramy - powiedział z optymizmem pomocnik "Górali"

Damian Chmiel wrócił do składu Podbeskidzia po kontuzji. Sam zawodnik był zadowolony ze swojej postawy, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to mógł zanotować dwie asysty.

 - W pierwszej połowie moja gra wyglądała nieźle. Gdyby "Malina" strzelił dwa razy, to miałbym dwie asysty. W drugiej połowie trochę zgasłem i nie wyglądało to tak dobrze. Chciałem pomóc drużynie, a drużyna mi, bo narodziny syna to dla mnie takie małe święto. Ale życie pokazało, że nie było mi dane mieć w jednym dniu tyle szczęścia - zakończył świeżo upieczony tata.
autor: DW

Przeczytaj również