Czy w Bielsku-Białej mogą być spokojni o licencję na przyszły sezon?
09.02.2012
Bielszczanie stoczyli latem wielką batalię z PZPN-em o prawo gry na swoim stadionie. Obiekt przy ulicy Rychlińskiego został poprawiony zgodnie z wytycznymi związku i ostatecznie Podbeskidzie może grać u siebie. Wydaje się więc, że skoro teraz można na tym stadionie grać, a wymagania niespecjalnie się zmieniają, w Bielsku-Białej mogliby być spokojni o licencję. Nie są...
- Nic nas nie uspokaja - zastrzega Grzegorz Jania, prezes BBOSiR-u, zarządzającego stadionem miejskim. - Co pół sezonu służby zgłaszają jakieś nowe uwagi dotyczące obiektu. Już od dłuższego czasu toczą się działania, mające doprowadzić do tego, że Podbeskidzie w kolejnym sezonie również będzie mogło grać u siebie. Jak na razie nikt nie zgłaszał potrzeby gruntownych zmian - dodaje.
Również teraz na stadionie prowadzone są kosmetyczne przeróbki. - Służby uznały, że wyjścia ewakuacyjne są za wąskie, więc je poszerzamy. Są też inne drobne rzeczy. O tyle, o ile pogoda pozwala, prowadzimy pracę. Myślę, że o mecze rundy wiosennej w Bielsku-Białej można być spokojnym - kończy Grzegorz Jania.
- Nic nas nie uspokaja - zastrzega Grzegorz Jania, prezes BBOSiR-u, zarządzającego stadionem miejskim. - Co pół sezonu służby zgłaszają jakieś nowe uwagi dotyczące obiektu. Już od dłuższego czasu toczą się działania, mające doprowadzić do tego, że Podbeskidzie w kolejnym sezonie również będzie mogło grać u siebie. Jak na razie nikt nie zgłaszał potrzeby gruntownych zmian - dodaje.
Również teraz na stadionie prowadzone są kosmetyczne przeróbki. - Służby uznały, że wyjścia ewakuacyjne są za wąskie, więc je poszerzamy. Są też inne drobne rzeczy. O tyle, o ile pogoda pozwala, prowadzimy pracę. Myślę, że o mecze rundy wiosennej w Bielsku-Białej można być spokojnym - kończy Grzegorz Jania.
Polecane
Ekstraklasa