Czy Podbeskidzie będzie potrafiło złapać dwie sroki za ogon?

24.03.2011
Początkiem lipca debiut w europejskich pucharach, a początkiem sierpnia debiut w ekstraklasie - tak wyglądają marzenia kibiców Podbeskidzia Bielsko-Biała. Rzeczywistość może być bardziej brutalna.
Choć to brzmi jak mrzonka, trzeba zdać sobie sprawę, że "Górale" naprawdę mogą być dwa mecze od eliminacji Ligi Europejskiej. Lech Poznań, Legia Warszawa i Lechia Gdańsk zajmują na tyle wysokie miejsca w tabeli ekstraklasy, że jest duża szansa, by dwie z nich zapewniły sobie awans do europejskich pucharów przez ligę. A w takim wypadku wcale nie trzeba wygrywać Pucharu Polski, wystarczy zostać finalistą. To tylko dwa kroki, ale jakże wiele mogą kosztować.

Szkocka Gretna, niemiecka Alemannia Aachen czy francuskie Guingamp to przykłady z ostatnich lat, pokazujące, że II-ligowcy naprawdę grają czasami w pucharach. W przyszłym roku też jest taka szansa, ponieważ MSV Duisburg znalazł się w finale Pucharu Niemiec. W Polsce jednak wielu drużynom wydawało się, że mogą podobne cuda osiągnąć, a w rzeczywistości nie radzili sobie w lidze, a w Europie i tak nie grali.

Najświeższy przykład to Pogoń Szczecin, która w zeszłym roku w finale Pucharu Polski uległa Jagiellonii Białystok, a na wiosnę w I lidze spadła z drugiego na piąte miejsce, zdobywając zaledwie 16 punktów, przy 35 jesiennych. W poprzednich latach też bywało różnie. W sezonie 2003/2004 II-ligowa wówczas Jagiellonia dotarła do półfinału i zajęła dziewiąte miejsce w lidze. Była wtedy jednak tylko beniaminkiem i na walkę o awans nikt się nie nastawiał. Niemniej jesienią zdobyła 26 punktów, a wiosną o pięć mniej.

Pozytywny dla bielszczan przykład to RKS Radomsko. W latach 2002/2003 zespół ten grał na zapleczu ekstraklasy, gdzie zajął ósme miejsce, jednak wiosną doszedł do półfinału Pucharu Polski, zdobywając równocześnie o sześć punktów więcej niż na jesień. Natomiast rok wcześniej Orlen Płock w pucharze doszedł do półfinału, równolegle uzyskując awans do ekstraklasy. Wiosną zdobył jednak dziewięć punktów mniej niż jesienią. Nie udało się za to Odrze Opole dziesięć lat temu, ale dlaczego tak się stało, można poczytać w rozmaitych książkach o korupcji w futbolu.

Bielszczanie powinni więc mieć wiosną tendencję taką jak Radomsko, ligowy efekt taki jak Orlen, a pucharowy przynajmniej taki jak Pogoń Szczecin. Gdyby to wszystko rzeczywiście się udało... byłoby to mistrzostwo świata trenera Roberta Kasperczyka.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również