Czy niebawem ruszy budowa bielskiego stadionu? "Jest taka możliwość"

10.04.2012
- Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, ruszymy na przełomie kwietnia i maja - mówił o budowie stadionu Jacek Krywult, prezydent Bielska-Białej. Czy to oznacza, że budowa ruszy już za ok. 20 dni?
Termin przełom kwietnia i maja 2012 roku, jako termin startu prac jest już kolejnym, podawanym przez władze miasta Bielska-Białej. Aby pokazać, jak regularnie przesuwana jest ta oczekiwana przez większość bielszczan data, warto przytoczyć fragment ogłoszenia z 14 lipca 2007 roku:

Urząd Miasta ogłosił we wtorek konkurs na koncepcję przebudowy Stadionu Miejskiego przy ul. Rychlińskiego.

Firmy projektowe zainteresowane przygotowaniem projektu mają do września czas na przygotowanie koncepcji. Właśnie we wrześniu zgłoszone koncepcję będą oceniane. Pracownia, która wygra konkurs przygotuje projekt budowy. Zgodnie z przyjętym harmonogramem prace budowlane przy Rychlińskiego rozpoczną się w 2008 roku i potrwają 3 lata. Warto zaznaczyć, iż jednym z założeń koncepcji jest budowa stadionu etapami, aby cały czas na obiekcie mogły być rozgrywane mecze. (
ts.podbeskidzie.pl)

Pięć lat później i rozpoczęcia prac, jak nie było, tak nie ma. W Urzędzie Miasta, nauczeni doświadczeniem, nie chcą już składać żadnych deklaracji, choć w kuluarach mówi się, że do rozpoczęcia budowy jest rzeczywiście bliżej, niż kiedykolwiek wcześniej. - Na razie mogę powiedzieć tyle, że porozumienia idą w dobrym kierunku. Nie mogę jednak teraz podać żadnych szczegółów, dopóki wszystko nie będzie na sto procent pewne - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. Czy zostało już chociaż zawarte porozumienie z mieszkańcami bloków przy ulicy Rychlińskiego, którzy dotychczas blokowali rozpoczęcie prac? - Nic na razie nie mogę powiedzieć, przykro mi... - ucina rzecznik magistratu.



Pytamy więc Zbigniewa Rafałowskiego, inspektora w Wydziale Inwestycji. - Nie jestem upoważniony do udzielania informacji z Urzędu Miejskiego. Mogę jedynie powiedzieć tyle, że wszystko zmierza do tego, by budowę rozpocząć, ale wszystkie strony muszą się najpierw na ten temat pozytywnie wyrazić. Czy ruszy budowa jeszcze w tym półroczu? Jest to możliwe, choć... to termin dość wyśrubowany - mówi.

Skoro więc w sprawie stadionu - przynajmniej oficjalnie - niewiele drgnęło, Podbeskidzie może mieć problem z licencją na kolejny sezon. Takie obawy wyrażał niedawno na naszym portalu Władysław Szypuła, były działacz bielskiego klubu, który dziwił się, że władze bielskiego beniaminka nie zdecydowały się na umieszczenie we wniosku licencyjnym rezerwowego stadionu. Dlaczego się na to nie zdecydowano?

- Stadion miejski został dostosowany według podręcznika licencyjnego do wszystkich wymogów. Zakres zmian był bardzo szeroki. Tak dużo prac zostało wykonanych pod kątem tych uwag, że mamy nadzieję, że okaże się to wystarczające. Nie wiemy, jaka będzie decyzja i nie wiemy, czy będzie potrzeba wskazywania innego obiektu, bo zakładamy, że dostaniemy licencję na grę w Bielsku-Białej - tłumaczy Marcin Nikiel, rzecznik prasowy Podbeskidzia.

Czy klub, mimo niezgłoszenia innego stadionu, rozmawiał już z którymś z miast w sprawie ewentualnej gry na jego obiektach? - Nie było żadnych takich rozmów. Jeśli licencji nie będzie, będziemy musieli szukać wariantu rezerwowego. W grę wchodziłyby oczywiście te najbliższe stadiony. W zeszłym roku był Wodzisław, o którym czytałem, że w tym roku też spełnia wymogi. Ale mamy nadzieję, że teraz nie będzie potrzeby, by z tego obiektu skorzystać - kończy.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również