Czy któryś z zawodników naszych klubów ma szanse na Euro 2012?

06.03.2012
Arkadiusz Piech, Maciej Jankowski, Andrzej Niedzielan i Łukasz Mierzejewski zagrali w kadrze u Franciszka Smudy. Nasi eksperci dają szansę na Euro 2012 dwóm pierwszym oraz... Łukaszowi Skorupskiemu.
Na 94 dni przed startem największego turnieju sportowego w historii naszego kraju, wiadomo już, że Śląsk nie będzie w nim odgrywał niemal żadnej roli. Na Stadionie Śląskim nie będą rozgrywane mecze, ani w Tychach, ani w Sosnowcu, ani nigdzie indziej nie będzie mieszkać żadna z reprezentacji uczestniczących w mistrzostwach Europy. Czy możemy choć liczyć na to, że zawodnicy z naszych klubów pojadą na Euro?

Trzeba przyznać, że dość złudna to nadzieja. Jeśli któremuś się uda, to nie będzie gwiazdą reprezentacji, ale raczej 23. zawodnikiem w kadrze. Dobre i to... Przeanalizowaliśmy sami, spytaliśmy Marka Motykę i Radosława Gilewicza, czy ktoś ma realne szanse.

W poprzednich turniejach w XXI wieku też zresztą różowo nie było. Do Korei i Japonii Jerzy Engel zabrał... jednego przedstawiciela śląskiego klubu - Pawła Sibika z Odry Wodzisław. Cztery lata później było jeszcze gorzej - nikt nie znalazł uznania w oczach Pawła Janasa. W tym kontekście, 2008 rok i kadrę Leo Beenhakkera należy uznawać dla Śląska za... bogactwo. Na boiska do Austrii i Szwajcarii pojechali Michał Pazdan i Tomasz Zahorski, a ten ostatni nawet zagrał w turnieju. Tym samym stał się jedynym zawodnikiem śląskiego klubu, który w XXI wieku zagrał w reprezentacji Polski na wielkiej imprezie.

Za kadencji Franciszka Smudy w reprezentacji Polski wystąpiło czterech piłkarzy, którzy obecnie grają w klubach z naszego regionu. Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski wystąpili w grudniowym, dość "naciąganym" sparingu w krajowym składzie przeciwko krajowemu składowi Bośni i Hercegowiny. Andrzej Niedzielan ostatni raz w kadrze pojawił się w dwóch meczach za oceanem w 2010 roku, w których zagrał łącznie 21 minut. Najwięcej występów ma natomiast Łukasz Mierzejewski z Podbeskidzia. Ten boczny obrońca zagrał w trzech meczach o Puchar Króla Tajlandii, a następnie w tych samych co Niedzielan spotkaniach z USA i Ekwadorem w Ameryce Północnej. Od 2010 roku piłkarz uznawany za ulubieńca Smudy zniknął z kadry.

W obecnej sytuacji, trudno brać pod uwagę Niedzielana i Mierzejewskiego. Ten pierwszy z trudem łapie się na razie do kadry meczowej Ruchu Chorzów i trudno przypuszczać, by w najbliższych tygodniach wskoczył do pierwszego składu i błysnął formą. Droga
Mierzejewskiego do składu Podbeskidzia jest krótsza, bowiem jego konkurent Krzysztof Król nie prezentuje się zbyt dobrze, a były gracz Cracovii już tej wiosny zagrał. Tyle, że jego występ przeciwko Zagłębiu Lubin był przyzwoity i nic poza tym.

Czy ktoś jeszcze? Adam Danch był powołany do kadry w grudniu, ale z udziału w zgrupowaniu wykluczyła go kontuzja. Obrońca Górnika wraca do zdrowia i musiałby eksplodować od razu formą, by móc pojechać na turniej. Z kolei Sylwester Patejuk i Sebastian Ziajka, którzy są nieśmiało wymieniani jako kandydaci do gry na Euro, prezentują równą i dość solidną formę, jednak pytanie, czy u 30-letnich zawodników to wystarczy, by przekonać Smudę na trzy miesiące przed mistrzostwami. Nie ma już natomiast kandydatury Igora Lewczuka, o którym selekcjoner wypowiadał się pochlebnie jeszcze jesienią. Boczny obrońca już od kilku miesięcy nie ma miejsca w składzie Ruchu.

Spytaliśmy ekspertów, co sądzą o szansach naszych zawodników. Na początek Marek Motyka:


Łukasz Sobala/Pressfocus

Czy pana zdaniem któryś z zawodników klubów z województwa śląskiego ma szanse na wyjazd na Euro?

Marek Motyka: - Bardzo dobrze prezentują się Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski. Oni nadają ton czołowej drużynie śląskiej, czyli Ruchowi. Z Górnika Zabrze, nie widzę, żeby trener Smuda był zainteresowany którymkolwiek z zawodników. Ale ta dwójka z Ruchu prezentuje się ciekawie i kto wie, czy któryś z nich w ostatniej chwili nie wsiądzie do pociagu z napisem "Polska".

A np. Adam Danch? Pana zdaniem ma możliwości, żeby jeszcze "załapać" się na Euro?

- Ja Adasia bardzo cenię, promowałem go jak był młody i znam go bardzo dobrze. Jego pech polega na tym, że miał kontuzję, uciekł mu początek ligi. Oczywiście, nie zamykam drogi przed nim, bo jest duża posucha jeśli chodzi o stoperów i na tej pozycji chyba najbardziej trzeba trenerowi Smudzie podpowiadać. Problem polega na tym, że Adaś nie grał w ogóle w reprezentacji i trener nie za bardzo pewnie go zna. Trudno przypuszczać, by w ostatniej chwili go wziął. Choć do ostatniego momentu powinna być szansa dla zawodnika, bo mogą być kontuzje. Sami widzieliśmy, że przy kontuzji Lewandowskiego od razu nie wiadomo kogo wystawić. Trzeba mieć dublerów i to perspektywicznych. Adam nie tylko wiek ma za sobą, doświadczenie w grze w ekstraklasie, ale też świetne warunki fizyczne. To reprezentant kadry młodzieżowej. Trzeba mu się przyglądać, ale boję się, że może być troszkę za późno dla niego.

Przychodzą mi jeszcze do głowy nazwiska Łukasza Mierzejewskiego, Sylwestra Patejuka, Sebastiana Ziajki, czy Łukasza Skorupskiego...

- Jest już chyba troszkę za późno na to, by teraz eksperymentować. Przewinęła się bardzo duża grupa piłkarzy przez kadrę trenera Smudy. Na pewno on już ma w głowie wyselekcjonowaną trzydziestkę. Jeszcze drzwi są otwarte, jednak po tych konsultacjach nie wyobrażam sobie, by trener na parę miesięcy przed mistrzostwami nie miał grupy na 90% zapiętej. Tam może być 1-2% szans dla niektórych piłkarzy, ale raczej jest kwestia, kto z tej 30 odpadnie, a nie kto do niej doskoczy. Choć nie wykluczam niczego... Powinna też decydować forma w ekstraklasie i forma zdrowotna.

Czyli wymienieni zawodnicy raczej nie muszą sobie zaprzątać głowy Euro 2012?

- Hmm, wymienił pan Sylwestra Patejuka, który rzeczywiście jest wyróżniającą postacią w ekstraklasie, ale te boki pomocy są dość mocno obsadzone. Może w przyszłości jeszcze się dla niego otworzy szansa, lecz jeśli chodzi o te mistrzostwa, to skoro nie dostał żadnych okazji teraz, to będzie mu bardzo bardzo ciężko. Natomiast Skorupski... To bardzo utalentowany bramkarz, naprawdę rewelacyjnie broniący ostatnio, świetnie rozpoczął rundę. Jest posucha z bramkarzami, bo dużo się mówi o Szczęsnym. Ale on nie może być tylko zbawicielem reprezentacji, musi być też to grono bramkarzy, którzy będą mu deptać po piętach. I na pewno gdybym miał z Górnika kogoś podpowiadać trenerowi, to bym się pod tym podpisał.

Z kolei Mierzejewski trochę szans od trenera Smudy już dostawał...

- Jednak jak spojrzeć na ostatnie sparingi, to widać, że trener już jest praktycznie przekonany, co do swoich wyborów. Będzie go trudno przekonać. Po to były gry kontrolne, sprawdziany, żeby za pięć dwunasta nie przewracać wszystkiego do góry nogami, bo w tej sytuacji sam strzeliłby sobie samobójczego gola. Mierzejewski jest bardzo ciekawym piłkarzem, ogranym, fajnie się prezentował. To doświadczony zawodnik, nie jest przypadkowym człowiekiem. Sami wiemy, że różne były sytuacje dotychczas w reprezentacji przed wyjazdami do Korei czy do Austrii, media były zaskakiwane nowościami. Dużo będzie zależało od zdrowia i formy podstawowych zawodników.

Radosław Gilewicz, ekspert Eurosportu i były gracz m.in. Ruchu Chorzów widzi szansę na wyjazd na Euro 2012 tylko dla trzech zawodników z naszego regionu.


Łukasz Sobala/Pressfocus

Kto ze Śląska może pojechać na Euro?
Radosław Gilewicz: - Tak się składa, że akurat nie jestem selekcjonerem. Ale wydaje mi się, że nie można bokiem przejść obok zawodników Ruchu Chorzów. To oni będą do końca walczyć o najwyższe trofea. Patrząc na ofensywę reprezentacji, to mamy pierwszą jedenastkę, ale nie mamy odpowiednich napastników rezerwowych. Wiadomo, jakie mają problemy w klubach Ireneusz Jeleń i Paweł Brożek. Jak widzę, co robią Piech z Jankowskim, spytam krótko: dlaczego nie? Runda rewanżowa się dopiero zaczęła. Jeżeli będą regularnie strzelać, to przy niemocy Brożka i Jelenia mogą dostać szansę w meczach towarzyskich.

I to wszystko...?

- Podbeskidzie to jako kolektyw bardzo mocna drużyna, ale jeżeli chodzi o reprezentację to chyba jeszcze nie to. Trzeba troszeczkę dłużej pograć w lidze i udowodnić swoją przydatność do kadry.

A z Górnika Zabrze widzi pan kandydata na wyjazd na Euro "last minute"?

- Jeżeli miałbym kogoś znaleźć, to wymieniłbym Skorupskiego. Jest w świetnej formie i mógłby jechać jako młody chłopak. Jest reprezentantem do lat 20., dlatego też mógłby szansę dostać. Tych trzech by mogło zostać jeszcze powołanych, pod warunkiem, że do końca sezonu będą prezentować równą formę.

Obie rozmowy przeprowadził Michał Trela.

Jeśli natomiast Franciszek Smuda zachowa się jak w 2006 Paweł Janas i nie weźmie nikogo ze śląskich klubów, jedynymi naszymi akcentami na Euro 2012 będą... sam selekcjoner (pochodzący z Lubomi), Sebastian Boenisch i Adam Matuszczyk (Gliwice), Kamil Glik (Jastrzębie Zdrój), Tomasz Jodłowiec (Żywiec), Łukasz Piszczek (Czechowice-Dziedzice), Maciej Sadlok (Dankowice), Ireneusz Jeleń (Cieszyn), Artur Sobiech (Ruda Śląska) i Eugen Polanski (Sosnowiec). A to jest bardzo mało jak na taki region...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również