Czy Ganowicz zostanie w Podbeskidziu? Czeka go rozmowa z trenerem
06.12.2010
- Łukasz w początkowych meczach był wystawiany na prawej obronie, ale później trener Krzysztof Pawlak ustawiał go już na środku. W spotkaniu z Podbeskidziem zaprezentował się bardzo dobrze. Widać, że chciał się pokazać. Popełniał wprawdzie drobne błędy, ale naprawdę nie zawiódł - ocenia byłego podopiecznego Bogdan Wilk, asystent trenera "Górali".
Były zawodnik Zagłębia Lubin i Odry Opole zagrał w dziesięciu spotkaniach gorzowskiego zespołu, lecz tylko w czterech w pełnym wymiarze czasowym. Otrzymał całkiem sporo żółtych kartek - cztery. - W miejscu na pewno nie stałem, bo regularnie grałem, choć z różnym skutkiem. Tydzień przed ligą dowiedziałem się, że mam szukać nowego klubu. Mimo że przepracowałem cały okres przygotowawczy, to nie grałem przez blisko miesiąc. Nie chciałbym, żeby taka runda się powtórzyła. Była rwana, raz grałem dobrze, raz źle. Wstydu nie było, ale rewelacyjnie też nie - ocenia zawodnik.
Jakie są jego szanse na powrót do Bielska-Białej? - W Gorzowie Wielkopolskim było fajnie, ale nie zostanę tam, nie wiązałem z tym klubem żadnych nadziei, bo wiadomo, że tam wszystko stoi pod znakiem zapytania. Co do swojej przyszłości, muszę porozmawiać z trenerem Robertem Kasperczykiem. Jeśli miałoby być tak, jak w poprzednim sezonie, będę raczej szukał sobie klubu. Nie wyobrażam sobie grania w rezerwach. Jeśli natomiast trener chciałby mnie widzieć, trzeba będzie porozmawiać o konkretach, tak bym nie był zapchajdziurą, ale znajdował się w miarę blisko pierwszego składu - zapowiada Ganowicz.
Były zawodnik Zagłębia Lubin i Odry Opole zagrał w dziesięciu spotkaniach gorzowskiego zespołu, lecz tylko w czterech w pełnym wymiarze czasowym. Otrzymał całkiem sporo żółtych kartek - cztery. - W miejscu na pewno nie stałem, bo regularnie grałem, choć z różnym skutkiem. Tydzień przed ligą dowiedziałem się, że mam szukać nowego klubu. Mimo że przepracowałem cały okres przygotowawczy, to nie grałem przez blisko miesiąc. Nie chciałbym, żeby taka runda się powtórzyła. Była rwana, raz grałem dobrze, raz źle. Wstydu nie było, ale rewelacyjnie też nie - ocenia zawodnik.
Jakie są jego szanse na powrót do Bielska-Białej? - W Gorzowie Wielkopolskim było fajnie, ale nie zostanę tam, nie wiązałem z tym klubem żadnych nadziei, bo wiadomo, że tam wszystko stoi pod znakiem zapytania. Co do swojej przyszłości, muszę porozmawiać z trenerem Robertem Kasperczykiem. Jeśli miałoby być tak, jak w poprzednim sezonie, będę raczej szukał sobie klubu. Nie wyobrażam sobie grania w rezerwach. Jeśli natomiast trener chciałby mnie widzieć, trzeba będzie porozmawiać o konkretach, tak bym nie był zapchajdziurą, ale znajdował się w miarę blisko pierwszego składu - zapowiada Ganowicz.
Polecane
I liga