Czy będzie doping na meczu Podbeskidzie-Lechia? "To jest niepojęte!"

20.09.2011
Podczas meczu z Ruchem Chorzów, kibice Podbeskidzia Bielsko-Biała nie prowadzili dopingu, protestując przeciwko decyzji o zamknięciu sektora gości. Czy w meczu z Lechią Gdańsk można liczyć na przełom?
Przed meczem z chorzowianami, kibicom na całym stadionie rozdawano następujące oświadczenie:
SSK "Podbeskidzie" w związku z niewytłumaczalną decyzją zarządu o niewpuszczaniu kibiców przyjezdnych w meczach z Ruchem i Lechią, zdecydowało, iż podczas meczu z Ruchem Chorzów nie będzie prowadzony zorganizowany doping, natomiast na płocie nie zawisną fany. Uważamy, że jako część kibicowskiej społeczności w Polsce nie możemy pozwolić na to, by nasz klub był uważany za zaścianek, kojarzony z bezpodstawnymi decyzjami zarządu. Pamiętamy także o tym, że akceptując takie działania, sami narażamy się na podobne posunięcia ze strony innych klubów w myśl zasady "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Liczymy na pełne zrozumienie protestu wśród bielskich kibiców. Jesteśmy pewni, że jeżdżący na wyjazdy rozumieją motywy nami kierujące, natomiast osoby mające wątpliwości zapraszamy na najbliższy wyjazd, aby mogły zrozumieć, jak ważną częścią życia każdego fanatyka jest możliwość wspierania swojej drużyny kilkadziesiąt, czy kilkaset kilometrów od domu. Byliśmy w Warszawie, były chwile radości, dziś pytamy - Gdzie kibice gości?!

Stadion dostosował się do prośby najgłośniejszej grupy kibiców i mecz toczył się w ciszy. Dodajmy, że zdarzyło się to już też na meczach decydujących o awansie do ekstraklasy. Coś takiego bardzo przeszkadza piłkarzom. - Nie można się przyzwyczaić do gry bez dopingu - uważa Marek Sokołowski, który w ostatnich meczach był kapitanem Podbeskidzia. - To jest dla mnie niepojęte, że coś takiego dzieje się na pierwszych meczach w ekstraklasie w historii tego miasta. Rozmawiałem z kibicami przed meczem, ale sami widzieliśmy jakie były efekty. Mieli jakiś protest i nasze negocjacje nic nie pomogły. W piątek czeka nas ważny mecz z Lechią i chcielibyśmy żeby było jakieś wsparcie - dodaje.

W podobnym tonie wypowiada się Dariusz Łatka, pomocnik bielskiej drużyny. - Dla piłkarza doping jest bardzo ważny. Nawet ten negatywny. Jak wyszliśmy na Legię i stadion przywitał nas tak, a nie inaczej, to nas też zmobilizowało. Kibice są niezbędną częścią. Bez dopingu gra się jak na sparingu. Każdy piłkarz od dziecka marzy o tym, żeby grać przy pełnych trybunach, w świetnej atmosferze i jeszcze najlepiej przy światłach. Wtedy tworzy się lepsze widowisko, można nawet zniwelować jakieś swoje braki - twierdzi.

Czy jest szansa, że kibice wesprą "Górali" w trudnych chwilach w piątek? - Cały czas są prowadzone rozmowy, tak jak przed sobotnim meczem były prowadzone do ostatniej chwili. Rozmawiał zarząd, rozmawiali piłkarze - nie pomogło. Na wpuszczenie kibiców Lechii nie ma natomiast szans. W kolejnych meczach nie powinno już być jednak takiego problemu - informuje Jarosław Zięba, rzecznik prasowy Podbeskidzia.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również