Czołowy strzelec ligi macedońskiej na treningu Podbeskidzia
01.06.2011
Na dzisiejszym treningu bielszczan w Komorowicach stawił się Cvetan Czurlinov, 25-letni napastnik z Macedonii. W poprzednim sezonie grał w ekstraklasie swojego kraju z zespołem Horizont Turnovo, strzelając dziewięć goli w 20 meczach. Wcześniej grał m.in. w Pobiedzie Prilep (3 mecze/0 goli), Makedoniji GP (14/4), greckiej II-ligowej Kalamacie (7/0), litewskim Żalgirisie Wilno (15/10), azerskim FK Baku (6/1), macedońskim Kożuv Gevgelija (13/7) i ponownie w Pobiedzie Prilep (11/4). Ma na swoim koncie cztery mecze w reprezentacji młodzieżowej.
- Muszę przyznać, że po awansie moja skrzynka mailowa zapchała się od ofert. Znaleźliśmy tego chłopaka, który jest na tyle młody, że jeszcze można z niego coś wyciągnąć. To typowy napastnik i chciałbym go spokojnie zobaczyć. Dlatego dam mu zagrać 45 minut w meczu z Górnikiem Zabrze. Muszę też przyznać, że musimy przeprowadzać bardzo ostrą selekcję, jesteśmy powściągliwi, bo zderzyliśmy się z ekstraklasowymi realiami i niektóre oczekiwania są ponad naszą miarę - mówi Robert Kasperczyk.
- Nie wiem czy zostanę w Podbeskidziu, ale będę robił wszystko, by tak się stało. To zależy od ludzi pracujących w klubie. Pewnie będę coś więcej wiedział po sobotnim meczu, więc mam czas, zwłaszcza, że lot powrotny mam 8 czerwca. Cieszę się, że poznam tutejszą publiczność, bo stadion już widziałem, gdyż jest niedaleko mojego hotelu. Jest ok, w Macedonii tylko najlepsze kluby, które grają na obiekcie narodowym, mają lepsze areny - kończy Cvetan Czurlinov.
- Muszę przyznać, że po awansie moja skrzynka mailowa zapchała się od ofert. Znaleźliśmy tego chłopaka, który jest na tyle młody, że jeszcze można z niego coś wyciągnąć. To typowy napastnik i chciałbym go spokojnie zobaczyć. Dlatego dam mu zagrać 45 minut w meczu z Górnikiem Zabrze. Muszę też przyznać, że musimy przeprowadzać bardzo ostrą selekcję, jesteśmy powściągliwi, bo zderzyliśmy się z ekstraklasowymi realiami i niektóre oczekiwania są ponad naszą miarę - mówi Robert Kasperczyk.
- Nie wiem czy zostanę w Podbeskidziu, ale będę robił wszystko, by tak się stało. To zależy od ludzi pracujących w klubie. Pewnie będę coś więcej wiedział po sobotnim meczu, więc mam czas, zwłaszcza, że lot powrotny mam 8 czerwca. Cieszę się, że poznam tutejszą publiczność, bo stadion już widziałem, gdyż jest niedaleko mojego hotelu. Jest ok, w Macedonii tylko najlepsze kluby, które grają na obiekcie narodowym, mają lepsze areny - kończy Cvetan Czurlinov.
Polecane
I liga