- Szkoda, że po pięknym golu nie udało się dołożyć drugiej bramki. Każdy stracony punkt oddala nas od celu, jakim jest utrzymanie - stwierdził po spotkaniu z Koroną debiutujący na ławce Podbeskidzia Czesław Michniewicz.
Czesław Michniewicz: Każdy stracony punkt oddala nas od celu...
28.03.2013
- Nie jesteśmy zadowoleni z tego wyniku. Chcieliśmy dziś wywieźć trzy punkty z tego trudnego terenu. Niestety, nie udało się i notujemy już 10. mecz wyjazdowy bez zwycięstwa z rzędu - denerwował się po czwartkowym spotkaniu Leszek Ojrzyński.
- Nasi obrońcy w pewnym momencie przysnęli i Demjan, bez krycia, strzelił pięknego gola. Wtedy Podbeskidzie poczuło krew i zepchnęło nas do defensywy. Widać było, że gospodarze bardzo chcieli zgarnąć dziś komplet punktów. Ta sztuka nie udała się ani im, ani nam. Pozostaje życzyć wszystkim dobrych świąt - powiedział trener Korony.
Również i debiutujący na ławce "Górali" Czesław Michniewicz nie wyglądał na zadowolonego. - Przez dwadzieścia minut byliśmy "poza" meczem. Szybko straciliśmy gola, a - na szczęście - obyło się bez drugiej. Po przerwie nasza gra była inna - analizował trener.
- Korona dobrze się dzisiaj broniła. Mają wysokich piłkarzy i nasze dośrodkowania nie dochodziły celów. Przyjemnie było jednak patrzeć na zaangażowanie naszych zawodników. Niestety, straciliśmy dziś punkt, a każdy taki oddala nas od celu. Nie załamujemy się jednak. Jest jeszcze 10 spotkań i w każdym z nich chcemy zagrać tak, jak w drugiej połowie - zakończył Michniewicz.
- Nasi obrońcy w pewnym momencie przysnęli i Demjan, bez krycia, strzelił pięknego gola. Wtedy Podbeskidzie poczuło krew i zepchnęło nas do defensywy. Widać było, że gospodarze bardzo chcieli zgarnąć dziś komplet punktów. Ta sztuka nie udała się ani im, ani nam. Pozostaje życzyć wszystkim dobrych świąt - powiedział trener Korony.
Również i debiutujący na ławce "Górali" Czesław Michniewicz nie wyglądał na zadowolonego. - Przez dwadzieścia minut byliśmy "poza" meczem. Szybko straciliśmy gola, a - na szczęście - obyło się bez drugiej. Po przerwie nasza gra była inna - analizował trener.
- Korona dobrze się dzisiaj broniła. Mają wysokich piłkarzy i nasze dośrodkowania nie dochodziły celów. Przyjemnie było jednak patrzeć na zaangażowanie naszych zawodników. Niestety, straciliśmy dziś punkt, a każdy taki oddala nas od celu. Nie załamujemy się jednak. Jest jeszcze 10 spotkań i w każdym z nich chcemy zagrać tak, jak w drugiej połowie - zakończył Michniewicz.
Polecane
Ekstraklasa