Czesław Michniewicz: Cel numer jeden to nie stracić gola

09.08.2013
- Ten punkt to nie jest szczyt marzeń. Cel numer jeden to nie stracić gola, zrealizowaliśmy to. Marna to jednak pociecha, było kilka sytuacji bramkowych - powiedział po meczu z Zagłębiem trener Czesław Michniewicz.
- Zagraliśmy drugi mecz razem, w podobnym stylu co z pierwszej połowy z Lechem Poznań, mało było utrzymania przy piłce. Plus tych meczów jest taki, że zagraliśmy na zero z tyłu, ale trzeba grać inaczej, żeby też gole zdobywać. Trzeba więcej atakować i oddawać więcej strzałów, ale punkt jest punktem i trzeba to uszanować. Musimy poprawić naszą grę. Za tydzień gramy puchar. Każdy tydzień trzeba ciężko pracować, żeby to inaczej wyglądać. Oczekuje się od nas więcej i my od siebie też - skomentował dzisiejszy mecz szkoleniowiec lubinian, Adam Buczek.

Trener Podbeskidzia zwrócił uwagę na Damiana Chmiela, który wrócił do składu po kontuzji. - Ten punkt to nie jest szczyt marzeń. Cel numer jeden to nie stracić gola, zrealizowaliśmy to. Marna to jednak pociecha, było kilka sytuacji bramkowych, tylko dwa punkty mamy na koncie. Myślę, że było widoczne przyjście Damiana Chmiela, ile on dla nas znaczy. Prawej strony bez niego nie było. Olek z Damianem napędzali grę skrzydłami. Żal sytuacji Fabiana Paweli, wydawało się, że trzeba strzelić, ale trafił w nogę bramkarza Zagłębia. Szkoda, ale staraliśmy się, podejście do meczu było właściwe - ocenił spotkanie Czesław Michniewicz.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również